• Wpisów:53
  • Średnio co: 38 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 00:03
  • Licznik odwiedzin:26 527 / 2103 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Było już po tym dniu. Już po spotkaniu z Danielem. Już po wszystkim. Jaeseop miał już przydzielony pokój w którym spał. Tak otóż się składało że pan Kim miał pokój w hotelu a Jaeseop spał u państwa Park. Pomimo iż Justin oferował gościnę został przydzielony do pokoju Bambi. Głównie z tego powodu iż dziewczyna miała największy i najbardziej ekskluzywny pokój w całym, 3 piętrowym domu. Villa państwa Parków zajmowała na prawdę dużą przestrzeń. Głównie dlatego iż dawny najlepszy przyjaciel pana Parka zmarł strasznie szybko nie mając dzieci jak i żony. Ponieważ Park był mu najbliższy jemu została przekazana po śmierci Villa z wspaniałym, ponad 6 ha terenem. Sam dom zajmował strasznie dużo i łatwo było się w nim zgubić. Pokój Bambi znajdował się na 2 piętrze . Był w kształcie koła. Na samym środku stało ogromne łóżko (również okrągłe) z baldachimem. Od wejścia na lewo były drzwi na taras który był wspaniały i wyłożony perłowymi płykami. Na prawo były drzwi do prywatnej łazienki a w łazience był kolejne drzwi porwadzące do szafy. Pokój w którym można było się zgubić. Cały był w odcieniach różu, błękitu, fioletu oraz pomarańczy.
Jaeseop obudził się. Jego twarz muskały promienie słońca. Zegar wskazywał godzinę 11. Gdy spojrzał w stronę łóżka nie było tam Bambi. Jednak drzwi od tarasu były uchylone. Chłopak ubrał się i wyszedł na świeże powietrze. Gdy wyszedł na taras zauważył 2 leżaki, pomiędzy nimi stał stolik a ze stolika wystawał parasol. Na stoliku stała szklanka z jakimś napojem w którym były kostki lodu a jeden leżak zajmowała sylwetka . Po podejściu okazało się że ta sylwetka należała do Bambi. Jej oczy były zamknięte pod czarnymi Ray-ban'ami a w uszach rozbrzmiewała muzyka z białych słuchawek.

Dziewczyna miała na sobie górę bikini oraz szorty.

Chłopak podszedł bliżej i zajął leżak obok. Dziewczyna najwidoczniej albo nie była świadoma albo spała. Kiedy chłopak siedział na leżaku i wpatrywał się w nią zauważył iż jej usta się ruszają. Wstał , podszedł bliżej i uklęknął przy niej. Z ust wydobył się cichy dźwięk " Ima Mo Kisssu Dakeka" .. "Yeah kawaranai ma made". Chłopak wyrapował przybliżając się do niej. Bambi podskoczyła jakby została rażona prądem. "Oppa, Mwo!? Hajima! " Krzyknęła po Koreańsku. " A więc Bambi, mówisz po Koreańsku.. do tego U-KISS.. hmm?" Park wpatrywała się niemo w AJ'a. "Ne, jestem Kiss Me." Odparła nieśmiało. "A którego z nas lubisz najbardziej." Dopytywał się dalej. Bambi wskazała palcem na chłopaka. Ten uśmiechnął się w myślach i podłożył swoją rękę pod plecy dziewczyny. Ona w tym momencie drgnęła i wygięła się w łuk. On jednak nie odpuszczał i przeniósł ją na swoje kolana. Patrzyli się na siebie , a Kim przybliżał swoje usta do niej. Momentalnie pocałował dziewczynę. Pomimo iż na początku Park nie reagowała zbytnio ponieważ była zaskoczona jemu po krótkim czasie udało się 'wejść' do środka ust. Pocałunek stał się namiętny.
_______________Jaeseop_______________________
Udało mi się. Jednak.. nie nie mogę jej tego zrobić.. ona jest za młoda.. Ale z drugiej strony ja ją kocham.. Ja chcę żeby ona to zrobiła ze mną.. Nie skrzywdzę jej.. chcę.. Przestałem się całować i popatrzyłem jej prosto w oczy. Jej duże zierenice dawały mi do zrozumienia iż nie jest w tym doświadczona jednak z drugiej strony widać było w nich porządanie . Wziąłem ją na ręce i zaprowadziłem do sypialni , ona w tym czasie obiwnęła nogi wokół moich bioder. "Na pewno tego chcesz? " Zapytałem kładąc ją na łóżku. "N.. n.. ne Oppa" odpowiedziała mi drżącym głosem. "Ale proszę , bądź delikatny." Dopowiedziała. Ja nie chciałem jej skrzywdzić. Zdjąłem jej szorty. Okazało się iż miała dół od bikini. Zdecydowanie ułati mi to ich zdjęcie. Pomogłem jej zdjąć mi koszulkę i spodnie. Oboje byliśmy w bieliźnie. Ona wpatrywała się w wybrzuszenie na moich bokserkach. "Oppa.. ale.. czy on na pewno się zmieści do mnie?" powiedziała wskazując na bokserki. "Nie bój się kochanie. Jeśli cię zaboli przestanę." Uspokajałem ją. Była spięta. Zdecydowanie był to jej pierwszy raz. Każdemu mojemu dotykowi towarzyszł dresz na jej ciele.. Dopiero później Bambi położyła lekko swoje ręce na moich plecach. "Oppa.. ja nie chcę treści.. jeśli masz wejść we mnie to zrób to teraz.. bo ja się boję." Wyszeptała mi do ucha. Postanowiłem iż rzeczywiście, jeśli tak będzie dla niej bardziej komfortowo to lepiej tak to zrobić. Delikatnie rozwiązałem kokardki przy jej udach i ściągnąłem dół bikini. Przede mną ukazała się , czysta i wygolona kobiecość małej. Byłem bardzo zadowolony, dziewczyna była nie tylko urocza ale i zadbana w każdym zakamarku jej ciała. Następnie zdjąłem moje bokserki . Bambi wpatrywała się w mój duży, sterczący członek. Przybliżyłem się do niej i pocałowałem ją tak aby nie myślała o tym iż wchodzę do niej. Zacząłem się powoli wbijać . Musiało ją to zaboleć. Podczas pocałunku ugryzła mnie w język a z oczu poleciały łzy . Przytuliłem ją do siebie i lekko pogłaskałem po głowie. Ona najwidoczniej zaczynała się odprężać jednak z każdym ruchem jej jęką toważyszyły łzy. Postanowiłem zacząć trochę szybciej. "Oppa.." Jękła. "Tak skarbie?" "To boli." Patrzyłem się w dół i zauważyłem krew. Już było po ptakach. "Przejdzie Bambi, spokojnie." Na te słowa ona wtuliła się we mnie mocniej.
____________Bambi______________________________
Jaeseop był chłopakiem który mnie rozdziewiczył. Bolało mnie. Jednak czułam się przy nim bezpiecznie. Wtuliłam się w niego. On robił to szybciej jednak w pewnym momencie zaczęło mi to sprawiać przyjemność. "Oppa.. możesz szybciej?" Zapytałam drżącym głosem. On na to się uśmiechnął i zaczął szybciej. Sprawiało mi to przyjemność. Oboje mieliśmy wytryski na raz. Poczułam ciepło w środku. Nie obchodziło mnie co będzie później.. Oboje opadliśmy lekko na poduszki. "Oppa.." "Tak Bambi?" "Kocham cię." On spojrzał wtedy na mnie i uśmiechnął się. "Ja ciebie też skarbie." Wtuliłam się w jego tors i zasnęłam. Obudził nas dopiero dzwonek do drzwi..
  • awatar Nemi Uppie: o.o oj nie sądziłam że to się tak rozkręci! Ale fajnie to napisałaś ;) to co... czekam na cd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Z gratulacjami dla Jelonka która wygrała konkurs na najlepsze opowiadanie w klasie i przeszła do kolejnego etapu
______________________________________________
Kiedy samochód się zatrzymał Bambi natychmiast się obudziła. Zauważyła iż leży na kolanach Jaeseopa a ten trzyma rękę na jej ramieniu. Dziewczyna uśmiechnęła się i lekko podniosła rękę chłopaka tak by ten się nie obudził a ona spokojnie wstała. Jednak efekt był inny i AJ zauważył dziewczynę próbującą się wydostać z uścisku. Natychmiast zabrał rękę i pomógł wstać. Wyszli z samochodu a pan Park i pan Kim pojechali na konferencję. Dziewczyna otworzyła drzwi i wpuściła AJ'a do domu. Natychmiast było się słyszeć wrzask Justin'a. "Bambi głupku, wróciłaś?" "Tak. I nie mów na mnie głupek." W mgnieniu oka chłopak znalazł się w przedpokoju. "Ah, Syn pana Kima? Justin Park, miło mi." "Kim Jaeseop." Oboje uścisnęli sobie dłonie a gdy Bambi zdjęła buty kuzyn zwrócił się do niej. "Przeglądałaś historię mojego komputera?" "eeee.. nieee.." "Na pewno?" "No przecież.. Chyba nie wiem że ostatnio przeglądałeś strony pornograficzne..Ups.." Dziewczyna spojrzała na złego chłopaka. "Bambi masz 3 sekundy żeby uciec i się schować albo nie żyjesz." "Ale mamy oprowadzić Jaeseopa.." "raz.. dwa.." Dziewczyna zwróciła się na schody i zaczęła uciekać . "Trzy." Chłopak pobiegł za nią jednak dziewczyna przeskoczyła przez barierkę ogromnych schodów wykładanych kryształami i pobiegła na górę. Po chwili było słychać trzas drzwi i Justina wracającego spowrotem. "Nie złapałem jej.. przeżyje.. " Jaeseop w tym czasie stał jak wryty w ziemię i wpatrywał się w całe zajście. "Wybacz Jaeseop ale mała czasami nabroi.. i są takie zajścia" Powiedział drapiac się w tył głowy i prowadząc chłopaka do kanap. Tam usadowił go i włączył telewizor. Oboje przez chwilę siedzieli oglądając jakiś głupkowaty teleturniej . Następnie zbiegła Bambi ubrana w szorty i lekką, zwiewną koszulę.

"Ey, czemu masz kocie uszy.. chodź czekaj.. Mieszkamy w Azji.. już mnie to nie dziwi." Justin wstał a za nim Jaeseop. Następnie cała trójka założyła buty i wyszła. Kiedy Justin zamykał drzwi AJ zwrócił się do dziewczyny. "Bambi, bardzo ładnie wyglądasz." "Dziękuję Oppa." Chłopak lekko rozszerzył oczy. Dziewczyna mówiąc 'Oppa' miała typowy akcent jakby uczyła się Koreańskiego lub go znała..

Szli nad rzeką. Z jednej strony ciche i spokojne wybrzerze a z drugiej sklepy, knajpki i na ogół ruchliwa ulica. Szli aż nagle Bambi dostrzegła sklep z Bubble Tea. "Justin, czekaj pójdę sobie kupić Bubble Tea." " Ughhh.. na prawdę.. to dziecko.. czekaj, Jaeseop .. nie chcesz Bubble Tea?" "Nie dzięki." "Dobra, idź tylko nie wydaj fortuny i nie zastanawiaj się co wybrać przez 30 minut bo my tutaj oszalejemy." "Ok." Powiedziała i pobiegła.

__________________Myśli_JAESEOPA______________
Oh, czemu ona to robi. Jest urocza, Kiss Me.. wydaje mi się że zna język Koreański.. Nawet jeśli nie za dobrze to cokolwiek zna.. Siedzę teraz z jej bratem albo kuzynem na ławce.. nie rozumiem tej rodziny.. "Bambi ci się podoba?" Justin zapytał się mnie.. "Widziałem jak się na nią patrzyłeś. Doprawdy. Mała kradnie serca wszystkim." Siedziałem cicho. Nie wiedziałem co powiedzieć. On jakoś mi czytał w myślach? Jednak nie to było moim zmartwieniem. Kiedy się obróciłem spostrzegłem Bambi z jakimś facetem ! Kto to może być?..
______________Myśli Bambi____________________
Jaeseop się odwrócił jak rozmawiałam z Daniel'em. Nie pozostało mi nic innego jak pomachać . On i Justin wstali i podeszli do nas jednak przedtem Daniel zapytał się mnie "Czy to jest ten twój Bias z U-KISS." "Tak, to jest Jaeseop mój bias ultimate i facet ze snów." Odpowiedziałam mu. " Oh, jest między wami coś?" "Nie wiem.. ale ja go lubię." Po chwili oni byli już prz nas. "Jaeseop to jest Daniel mój przyjacie, Daniel to jest Jaeseop. Syn pana Kim'a i członek U.." w tym momencie się zatrzymałam. Nie chcę by dowiedział się że jestem Kiss Me.. Oboje popatrzyli się na siebie i podali sobie ręce.. Jednak w ich spojrzeniu nie było widać przyjaźni.. a .. wrogość..
______________________________________________
Jak myślicie ~~ czy Daniel czuje coś do Bambi?? oraz jeśli tak to który zdobędzie serce dziewczyny? ^^
  • awatar Nemi Uppie: ^.^ Kiss Me 4ever! Oj chłopcy... czemu musi zawsze być tak że rywalizują od pierwszego spojrzenia? Tak sądzę że Daniel coś czuje do Bambi ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bambi zbiegła po schodach. Była ubrana w białe szorty, czarną bluzę i sneakersy.


"Jestem gotowa!" Krzyknęła wchodząc do kuchni i prezentując zestaw na dzień dzisiejszy. "Wyglądasz świetnie ." Skomentował wysoki mężczyzna ubrany w garnitur. "Akurat na powitanie mojego klienta i jego syna." "Kiedy go poznam? jestem ciekawa.. może lubi U-KISS?" Zamyśliła się dziewczyna. "Chodź, za niedługo ląduje ich samolot..a pamiętaj że musimy jeszcze przejechać do lotniska." Powiedział mężczyzna obejmując bratanicę ramieniem i prowadząc do czarnej limuzyny. Jechali ok 30 minut po czym dotarli na lotnisko. Tam stali w tłumie ludzi oczekując na klienta wujka. Po 15 minutach usłyszeli wołanie i zobaczyli uśmiechniętego mężczyznę który szedł w ich kierunku. "Witaj Kim." Przywitał go stryj dziewczyny. "Witaj Park. Witaj piękna młoda damo. Ależ my się długo nie widzieliśmy Jeffrey. Twoja córka to na prawdę piękna dziewczyna." Wypowiedział Klient. "Ah dziękuję, a gdzie twój syn?" "Poszedł po walizki , za chwilę przyjdzie. " "Mhmmm.. Przed lotniskiem czeka limuzyna, odwieziemy dzieci do domu a potem pojedziemy obmówić plany. " Stwierdził Jeffrey. "Jaeseop ! Tutaj !" Krzyknął mężczyzna. Po chwili obok niego stał przystojny, ciemnowłosy chłopak z czarnymi oczami trzymający walizki. "Jaeseop, to jest mój przyjaciel z liceum Jeffrey Park oraz jego piękna córka Bambi Park. " Przedstawił chłopakowi dziewczynę z wujem. "Bambi to jest mój kolega z liceum Kyungsoo Kim oraz jego syn Jaeseop Kim. Mam nadzieję że się polubicie." Powiedział Jeffrey. Dziewczyna stała nieruchomo w szoku. Zrozumiała że przed nią stoi jej bias nr 1 AJ z U-KISS i że spędzi z nim najbliższe 2 tygodnie. Pan Kim wziął od Jaeseopa walizki. " Mężczyźni poszli przodem pozostawiając Bambi i AJ'a z tyłu. "Hej Bambi, jestem Jaeseop." "Bambi, miło mi" "Mi również.. Ile masz lat? pytam się tak z ciekawości bo wyglądasz na straasznie młodą." "Ja? 15." "Hah, jestem 7 lat starszy. W moim kraju mówi się Oppa. Jeśli chcesz nazywaj mnie Jaeseop Oppa." ... Po chwili milczenia doszli do limuzyny i usiedli na wprost mężczyzn. Kiedy samochód ruszył dziewczyna zasnęła i nieświadomie oparła głowę na ramieniu chłopaka. "Oh, Bambi zasnęła. Jak uroczo wygląda." stwierdził pan Kim. "Dziękuję, Bambi to duma naszej rodziny i mam nadzieję że ona i Jaeseop się polubią." Chłopak na te słowa skinął głową i chciał poprawić pozycję dziewczyny jednak ta była wiodka i jej głowa upadła na uda chłopaka. Ponieważ nie chciał jej budzić zostawił ją w obecnej pozycji. Po chwili zadzwonił dziewczyny telefon i słychać było piosenkę U-KISS - "Miracle". "Jaeseop czy to nie jest wasza piosenka?" Chłopak skinął głową i wpatrywał się w śpiącą dziewczynę. "Kiss Me? uroczo." pomyślał i po kilku chwilach sam również zasnął. "Jak myślisz 2 tygodnie wystarczą by byli razem ?" zapytał pan Kim. "myślę że nawet mniej." Odpowiedział pan Park.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A więc zapowiada się że (może nawet dzisiaj) na blogu pojawi się 1 część opowiadania. Fabuły nie zdradzę jednak przedstawiam głównych bohaterów ;3

Park Bambi
Jedna z najbardziej uroczych istotek jakie świat widział. Od roku mieszka w Singapurze u Wujka i Cioci razem z Kuzynem starszym o 7 lat.

Kim Jaeseop (AJ)
Znany Koreański wokalista i raper należący do zespołu U-KISS. Obecnie ma 22 lata.
  • awatar Nemi Uppie: Tak Bambi jest urocza! @♥Dance Machine♥Mono-chan ^^ ♥Bambi♥◕ ◡ ◕: Dongsaeng proszę się nie wykłócać!
  • awatar Kim Bambi: A IDŹ. I ZGIŃ. NIE UROCZUJ MNIE.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
"I jak , odpowiada ci Bubble Tea?" "Yah." Zachichotała dziewczyna. "Ale że na prawdę chce ci się iść do naszego dormu na piechotę?" "A co?" "To jakieś 5 km." "Oj tam Oppa." "Ale masz szpilki." "Od 5 km na szpilkach nikt jeszcze nie umarł." Zaśmiała się Bambi. "Poza tym wiesz co?" "Co?" "Gonisz!" Dźgnęła chłopaka łokciem i pobiegła. Ten uśmiechnął się sam do siebie i starał się ja dogonić. Hyoyeon wpadła w objęcia Tao. "Oppa.." "Hmm?" "Możesz już mnie puścić. Ludzie patrzą." Powiedziała. "Ok, ok " Odparł niechętnie. "Podobam ci się." nuciła. "Anyio!" "Jestem brzydka?" "Anyio!" "Czyli jednak ci się podobam?" "Oj, Bambi. Z tobą to się nie da porozmawiać." Uśmiechnął się szyderczo. "Czemu tak mnie obserwujesz? ... Nie mów że jesteś jakimś Pedofilem i zaciągniesz mnie w krzaki. Mam szpilki. Zaboli." Tao nie mógł wytrzymać ze śmiechu. "Bo ja na prawdę jestem Pedofilem." "Gwałcisz małe pandy." "A kolejną będziesz ty."
Śmiali się. "Znamy się zaledwie kilka godzin a zachowujemy jak najlepsi przyjaciele." Powiedział Chłopak. " Jak kilka godzin? Ty na prawdę mnie nie pamiętasz?" Chłopak zatrzymał się. " O co ci chodzi?" Wpatrywał się pytającym wzrokiem w dziewczynę. "No przecież że znamy się dłużej.." "Jak?" "Przecież byłam na Trainee w SM ent. Potem zmieniłam wytwórnię. Ale podczas Trainee przyjaźniliśmy się." "Hmm.." "Ojj jejku jejku. Wushu Wushu. Jak ty możesz nie pamiętać." "Wushu Wushu? Czekaj.. tak zwracała się do mnie tylko.. OMO. Mała to ty?" " No to Wushiie ~~ Jak myślisz?" " Jelonkowata ~" "Wushie Panda ~" . "Już wiem skąd ten cieniutki znany głos, ten zapach perfum, ten śmiech, te oczy , ta miłość do Bubble Tea i Kawy." Chłopak ciągle przyglądał się dziewczynie. " Czemu znowu tak patrzysz?" "Już myślałem że cię nigdy nie zobaczę." " No coś ty.. Przecież ty jako jedyny pomagałeś mi w okresie Trainee. Jednak ukradziono mi telefon. Kontakty z karty odzyskałam a z telefonu nie.." " Boże. To jest jak sen. Jelonek wrócił. Ale mówię ci . Wyładniałaś. Znacznie schudłaś i w ogóle że trudno wzrok oderwać." "Kamsa Wushhi Wushi." Resztę drogi spędzili wspominając dawne czasy.
Po dość długim spacerze dla Tao. Tak, Bambi w połowie drogi zaczęły boleć nogi. Ponieważ serce chłopaka po odnalezieniu swojej pierwszej miłości przepełniała radość zaproponował że poniesie dziewczynę trochę na barana. Kiedy weszli do mieszkania panował tam ogromny rozgardiasz. W końcu obecnie mieszkało tam 12 chłopaków. Siedzieli w salonie jedząc pizzę. Kiedy Tao wszedł z Bambi wszyscy oniemieli. "Hej Chłopaki, przedstawiam wam Bambi, to ją wczoraj z Kai'em uratowaliśmy." "Annyong, dziś wyglądasz całkowicie inaczej niż tej feralnej nocy." Przywitał dziewczynę Kai. " Annyong Haseyo. Dziękuję." Wszyscy zaczęli rozmawiać z Bambi i wypytywać o najróżniejsze rzeczy. Jedynie XiuMin wyciągnął Tao na rozmowę do Kuchni. "To twoja dziewczyna?" "Nie." "Too kim jest?" "Bambi.. to ... ta dziewczyna o której wam zwykle tyle opowiadałem. Ta która odmieniła moje życie a potem zniknęła. To ona jest moją pierwszą miłością." "Czyli ważne. Jak relacje po takiej rozłące?" "Wspaniałe.. Nawet lepsze niż przed." "Mam pomysł." Puścił oko blondyn i wyszedł z kuchni. Tao poszedł za nim i kiedy już przyszedł chłopcy zbierali się. "Tao, pozwól że zostawimy tobie pizzę. Napoje macie w lodówce. My idziemy się spotkać z kilkoma osobami. Możemy was samych zostawić No nie?" Zapytał Lider. Chłopak zmierzył wzrokiem dziewczynę a ta skinęła głową. "Ok. Bawcie się dobrze." " I nawzajem." Drzwi się otworzyły, a następnie zamknęły. W dormie panowała cisza i spokój. Panowała niezręczna cisza. Jedak po kilku minutach Tao postanowił przełamać ją i zwrócił się do Bambi. "Masz może kogoś?" "Anyio. Jestem sama. A ty Wushhie?" "Alone. Mam tylko takie pytanie.. Czemu? Jesteś ładna, inteligentna , utalentowana.. Masz wiele zalet. " "Bo.. Kilku chłopców o mnie konkuruje.." "aa.." ".. a poza tym... Nie darzę ich takim uczuciem jak tego jedynego. No może z jednym mam zbliżone relacje do tamtych.. Jednak nie dorównują one.. jemu.." "Ciekawość przejmuje kontrolę.. kim jest on?" "On.. jest najwspanialszym chłopakiem. Przystojny. Umięśniony. Bohaterski. Przyjacielski. Wspierał mnie zawsze w chwilach kiedy byłam smutna i podupadałam na zdrowiu . Pocieszał też kiedy płakałam, lub tęskniłam za rodziną." "To na prawdę musi być wspaniały.. Jak ma na imię?" " On.. nazywa się Huang Zi Tao. Obecnie siedzi obok mnie." Oboje zamarli. "Bambi.. mógłbym twój telefon?" "Jasne.. a czemu?" "Muszę napisać wiadomość do twoich Unni że dzisiaj nie wrócisz do domu tylko jutro.." "A.. czemu?" "Zbyt wiele cierpiałem aż znowu będę mógł cię zobaczyć, poczuć twój zapach, być blisko .. i mógł bym mnożyć. Zbyt bardzo bolała mnie utrata ciebie. Myślę że nasza relacja ucierpiała.. i musimy ją odbudować." "Dziewczyna nie czekała na nic innego. Wręczyła chłopakowi telefon." Po chwili zwrócił go i oznajmił że skończone. Chwycił Bambi w nadgarstku i przyciągnął na swoje kolana. Reszta działa się dość nie oczekiwanie. Chłopak wziął ją na ręce stylem ślubnym. I podczas zgrywania oddechów podczas pocałunku niósł ją do sypialni. Bambi oderwała jego usta od swoich. "A co z menadżerem.? Ma kilka ważnych spraw na głowie. Raczej nie będzie nam przeszkadzał. Poza tym reszta ma go poinformować. " "Wspaniale." Chłopak położył dziewczynę na dużym dwuosobowym łóżku i zamknął drzwi..
*Notatka*
Co się działo dalej możemy się domyślić . Zaznaczamy +18 i w tym ładnym momencie kończymy ten rozdział oraz grzecznie czekamy na kolejny ;3
  • awatar Kim Bambi: Ty ZBOCZEŃCU XD Ja wiedziałam od początku że to nie będzie normalne. Jesteś zboczeńcem. PS. Kocham cię xD
  • awatar ●ᴥ●OMOMOMOMO..Noona x3 ●ᴥ●: @Nemixd: A jak :D Wkręcić nieletnią w stosunek XD To dopiero jest XD A co dopiero jeśli ta nieletnia wie że to o niej. I że jej Zboczona Unni Pragnie tej sceny XD
  • awatar Nemi Uppie: uuuu... grubo ;) Chyba najlepszy rozdział ^.^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Notatka*
Komentarzy ostatnio brak. Nikt nie czyta.
No może prócz Bambi ~ Kocham cię </3 ._.
__________________________________________
Dziewczyna otworzyła oczy . Czuła znajomy zapach. Była w swoim pokoju. Wstała i szła do kuchni. Przechodząc obok lustra zauważyła że jej prawe kolano jak i prawe ramie jest zabandażowane. Kiedy weszła do kuchni wszystkie członkinie niemal nie udławiły się śniadaniem. "Nic ci nie jest?" Zapytała Yurin. "No właśnie miałam się czemu jestem cała w bandażach?" Zapytała Bambi. "Ty na prawdę nic nie pamiętasz!?" Odpowiedziała Yoona. "A powinnam?". Bloom opowiedziała maknae historię jak to czarnowłosy chłopak przypominający pandę przywiózł nie kontaktującą do domu. Powiedziała że została napadnięta przez pijanych mężczyzn a on z kolegą uratowali ją. Ponieważ zemdlała zawiózł ją na pogotowie gdzie opatrzyli rany. W jej kieszeni znalazł Telefon i zadzwonił do pierwszej lepszej znajomej - Seoyeon. Bambi za chwilę sprawdziła swojego I phone'a na którym był nowy kontakt podpisany "Panda". Po chwili wróciła z powrotem do kuchni. "I co?" "Zostawił numer telefonu. A propo.. Ładny był?" "Mhm.. poza tym to nie był byle jaki chłopak.. To był jakiś idol.. Z tej grupy co słuchasz!" "Eeeee... k-pop'u to ja słucham dużo." "Ta jakaś grupa od SM.. on ma imię na T?.. chyba T.." "Taemin z SHINee?" "Nieee.. to nie to." "SM.. T.. T.. Tao ! EXO ! TAO Z EXO!?" Zapytała Bambi coraz bardziej podwyższając ton głosu. "Tak.. to był ten z EXO-M." "OMOMOMOMOMOMOMOMO! TO TAO ! BOŻE BOŻE BOŻE BOŻĘ ! TAAAOOOO! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA" Wrzeszczała dziewczyna. "Czekaj za chwile pękną nam bębenki w uszach. "Dob.. MAM NUMER TAO !" "Bambi.." "Boże boże boże.. zadzwonić? niee.. ta.. nie .. co ja powiem.. boże muszę się ubrać ! " "Bambi spokojnie." "Co ja powiem.. to ja którą uratowałeś.. chciałam ci podziękować.. chcesz się spotkać. jak ja wyglądam. Boże." "Spokojnie." Bambi usiadła z telefonem w ręku. Strasznie się trzęsła. Bloom która nie mogła już na to patrzeć chwyciła telefon dziewczyny i nacisnęła zieloną słuchawkę. "Proszę." " Unni.!" "Jeszcze mi podziękujesz." . Z telefonu słychać było męski głos. "Annyong Haseyo. Tutaj Bambi, wczoraj mnie uratowałeś. " "Ah, Annyong. Rzeczywiście." "Chciałam ci za to podziękować.." "Hmm.." "Może tak postawiła bym ci kawę?" "Co powiesz na Starbucks w centrum gangnam-gu za jakieś 3 godziny?" "Mi odpowiada." "Ok, Annyong." "Annyong." Dziewczyna czym prędzej pobiegła się przebrać.
**2 godziny później.**
Ostatnie spojrzenie w lustro.


"Świetnie" Pomyślała. Wybiegła z domu i wsiadła do Autobusu. Za godzinę miała się spotkać z Tao w kawiarni. Akurat 30 minut na dojechanie, i potem 30 minut by przedostać się do niej.
W Autobusie nie było zbyt wiele ludzi. 2 przystanki dalej do pojazdu wsiadł chłopak w czarnych okularach przeciwsłonecznych .


Na widok dziewczyny pomachał do niej i szedł w jej kierunku. "Hej." Powiedział. " Dzień Dobry Tao." Jak się czujesz?" "Dobrze.. Gdyby nie fakt że mam zabandażowane ramię i kolano to dobrze." Chłopak zmierzył ją wzrokiem. "Masz zabandażowane kolano a i tak ubierasz szorty.." "Lubię moje nogi." "Ładne." "Co?" "Nogi." Zaczęli się śmiać. "Dzięki. Nosisz szpilki?" "Nie zawsze, ale chciałam zauważyć że ty masz ponad 180 cm a ja ledwo 165 .. trochę śmiesznie byśmy obok siebie wyglądali. " "Ile masz wzrostu w szpilkach?" "Gdzieś 174 albo 173 cm" "To i tak w porównaniu z niektórymi kobietami dużo.." "No tak.. tylko że jestem Europejką i w większości Kobiety mają tyle BEZ szpilek." "Wow, z jakiego kraju pochodzisz?" "Z Polski." "Mhm.. Czekaj ! Mam coś dla ciebie!" Otworzył plecak z którego wyjął różową torebkę. "Proszę." Dziewczyna wyciągnęła z niej pluszowego misia pandę.


"Yay ! Jaka urocza." "Podoba ci się." "Oczywiście. Uwielbiam pandy." "To w sumie podobnie jak ja ." Roześmiali się. Nadszedł czas wysiadać. "Nadal chcesz iść na kawę?" "Nie Wiem. A co proponujesz? " "Bubble Tea." "Yay. To nawet lepiej." "To może teraz wybierzemy się na Bubble Tea.. a potem zapoznam cię z resztą EXO? Bo pozostałe członkinie twojego zespołu.. miałem czas już poznać." Zaczął prowadzić dziewczynę w stronę stoiska z napojami..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Notatka*
Bambi~ życzę tobie powrotu do zdrowia
__________________________________________________

Zegary w całym Seulu wybijały 2 rano. Z budynku NH media wyszła drobna dziewczyna ubrana w czarne trampki, jeansy i czarny tank top + szarą narzutkę z Pandą.
Tą dziewczyną była Bambi. Szła ciemną ulicą planując cały tydzień który był wolny. Pozostałe członkinie były już w dormie. Jednak Maknae postanowiła zostać trochę dłużej i poćwiczyć . Skręciła w jakąś ciemną uliczkę, i szła nią. Przechodząc obok jakiegoś opuszczonego kiosku usłyszała szmery. Były to czyjeś szepty. Obróciła się jednak nie zauważyła nikogo. Zrobiła jeszcze kilka kroków i wpadła na kogoś. "Przepraszam." Powiedziała do starszego mężczyzny na którego wpadła, czuć było od niego alkohol. Ten tylko zaśmiał się i ni stąd ni zowąt stało wokół niej 5 mężczyzn. "Ładny towar, no nie?" Odezwał się jeden zachrypłym głosem. Woń alkoholu unosiła się w powietrzu. Dziewczyna rozejrzała się w okół , ale nikogo nie było. Zaczęła więc krzyczeć. Jednakże mężczyzna uderzył ją w twarz. Z oczu zaczęły lecieć jej łzy. " Co płaczesz głupia gó*niaro? Nie powinnaś sama chodzić o 2 w nocy po Seulu. Szukałaś kłopotów, to je znalazłaś. " Mężczyźni złapali ją. Dziewczyna przerażona myślała że to będzie jej koniec. Zamknęła oczy i czekała na to co się stanie. Płakała jak nigdy. Bała się. Żałowała że nie wróciła do domu ze starszymi dziewczynami tylko postanowiła zrobić sobie pierwszy spacer. Chwilę potem usłyszała jęk, ktoś złapał ją za rękę i biegł. Kiedy otworzyła oczy zauważyła dwóch chłopaków mniej więcej w jej wieku oboje mieli ponad 180 cm. Dziewczyna uciekała razem z chłopakami. Za nimi biegło 4 mężczyzn, jeden z tyłu leżał w smudze krwi. Chłopcy się zatrzymali. Jeden położył rękę na jej ramieniu a drugi odwrócił się w stronę Ajushich. Ten z tyłu krzyknął coś do czarnowłosego chłopaka który zaczął się siłować z mężczyznami. Jeśli chodzi o walkę byli dość dobrzy jednak on był lepszy. Widać że znał sztuki walki więc bez problemu rozłożył 4 mężczyzn. Jednak sam też przy tym ucierpiał. Za chwilę odwrócił się i szedł w stronę Bambi i nieznajomego. Chłopak który przedtem trzymał rękę ramieniu dziewczyny pomógł jej przejść jeszcze kilka metrów i usiąść przed murem który znajdował się w pobliżu. Oboje uklękli przed Bambi i patrzyli się w oczy. "Halo?" Odezwał się jeden. "Chyba jest w szoku." odpowiedział mu przyjaciel. Dziewczyna otwarła usta ze zdziwienia, jej wargi drżały. "Nic ci nie jest?" Zapytał czarnowłosy chłopak który rozprawił się z mężczyznami. "N.. N.. Nie.." Odpowiedziała cicho. Oboje bacznie się jej przyglądali. Nagle jeden wskazał drugiemu rękę dziewczyny na której widać było siniaki (które nabiła sobie podczas szarpania się ) oraz krew. Bambi oprzytomniała. "Co oni ci zrobili?" Zapytał chłopak o dość męskim głosie. "Nie wiem, pamiętam jak podczas szarpania upadłam na ziemię.. potem byłam w szoku.. i moje wspomnienia się urywają pomimo że to było kilka minut temu." Odpowiedziała. Chwilę potem dziewczyna odzyskała przytomność.. "Dziękuję za pomoc." Powiedziała lekko uśmiechając się. "Nie ma za co, boli cię coś?" Powiedział czarnowłosy lekko kaleczonym Koreańskim . Hyoyeon próbowała wstać . Jednak upadła. Zauważyła że z nogi leci jej krew. "OMO! To krew." Pisnęła starając się nie zemdleć jednak osłabienie zrobiło swoje. Teraz nie wiedziała co się będzie dziać, jak to się skończy. Była nieprzytomna.
  • awatar Kim Bambi: @Nemixd: Tak mają wszystkie Bambi c: Ja też XD
  • awatar Nemi Uppie: Bambi mistrz pakowania się w kłopoty -.- całe szczęście nadeszła pomoc <?>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Na białej kanapie w salonie Jelly na białej kanapie siedział Kiseop. Miał on na sobie czarny garnitur. Uśmiechnięty, bawił się muchą którą miał na szyi.


Po chwili w końcu korytarza słychać było kroki. Niedługo jego oczom ukazała się Bambi w obcisłej czarnej mini, czarnym bolerko, elegancką kopertówką, w czarnej biżuterii.
Kiseop przetarł oczy z wrażenia : "Wow ! Wyglądasz świetnie!" Skomentował strój dziewczyny. Niedługo potem chwycił ją w talii i odprowadził do drzwi. Tam Hyoyeon założyła czarne szpili i naciągnęła płaszcz. Oboje wyszli i udali się do białego samochodu chłopaka. Po jakiś 10 minutach wysiedli przed najbardziej elegancką jak i drogą restauracją w Seulu. Kiseop otworzył drzwi Bambi i zaprowadził po czerwonym dywanie. Kiedy weszli podeszła do nich wysoka, zgrabna kobieta. "Oh, pan Kiseop i pani Bambi.
Mamy zaszczyt was tutaj gościć. Pozwolą państwo iż zaprowadzę do stolika." Podążali za kobietą, a za nimi oglądały się osoby siedzące przy innych stolikach. "To ten z U-KISS?" "Co on widzi w tej dziewczynie wcale nie jest ładna." "Ale ta dziewczyna jest niezmiernie urokliwa." "Ma zgrabne nogi." "Czy to nie Kiseop?" . Szmer był słyszalny jednakże para i tak nie zwróciła na niego uwagi. Usiedli przy dwuosobowym stole. Nakryty był biały obrus, wokół niego było pełno czerwonych akcentów, a na samym środku stały świece. Oboje czytali kartę. "Bambi co weźmiesz? " "Nie wiem.. chyba mandu.." "Będziesz jeść potrawę regionalną?" Odpowiedział parskając śmiechem.. "Mhmm.. to powinnam zamówić coś innego?" "Bierz co chcesz , ja stawiam." Powiedział puszczając oczko. "W takim razie.. hmm.. warzywa z wok'a z krewetkami, do tego jeszcze sałatkę Cezar." "Oryginalnie. Hah, jakie połączenie. Większość to warzywka.. Nie wolisz jakiejś wołowiny?" Powiedział kolejny raz mrugając. "Anyio, nie przepadam za mięsem. Zazwyczaj jem tylko drób i krewetki.. wiem że tak nie codziennie.. ale tak jakoś mam wolę warzywka.. Poza tym.. Oppa tobie coś do oka wpadło że tak ciągle mrugasz?" zachichotała . "Dieta ullala , Nie wpadło.. ja tutaj bajeruję bardzo ładną panienkę.." "Którą?" zapytała z lekkim oburzeniem. "Uroczą, w czarnej sukience, ma bardzo ładne soczewki w oczach , wygląda jak księżniczka, jest zabawna i niewinna. Na imię ma Bambi i siedzi ze mną przy stoliku. Obecnie się rumieni." Zaśmiał się. "Oppa.. ty i te twoje bajery." "Dobre? no nie?" "No nie wiem.. Jaeseop Oppa miał lepsze?" "JAK?" "Grał na pianinie." Po chwili chłopak wstał i podszedł do pianisty ten zwolnił mu miejsce i zawołał do siebie dziewczynę. Zaczął grać jedną z jej ulubionych piosenek.
Po skończeniu piosenki wrócili do stolika, przyniesiono jedzenie. Kiseop co chwilę karmił dziewczynę krewetkami. Po wyjściu z restauracji odwiózł dziewczynę do domu..
Pozostał najgorszy dylemat.. Która randka była najlepsza.. i który chłopak jest odpowiedni by wybrać go na chłopaka.. Sprawę pogarszał fakt że wszystkich lubiła.. chyba tak samo.
 

 
Bambi stała przed lustrem, poprawiała sukienkę.


Jest świetnie.. pozostało czekać na AJ który miał się zjawić zamiast Kevina. Usłyszała odgłosy otwierania drzwi. " Hej AJ, Bambi już idzie." Powiedziała radośnie Yurin. Kiedy stanęłaś w przedpokoju nie mogłaś się ruszyć. Przed tobą stał AJ jakby żywcem wyciągnięty z "A Shared Dream".

"Annyong Bambi" Powiedział miękko. "Annyong Oppa." "I jak ? Podoba ci się jak wyglądam?" "Oppa.. co zrobiłeś z włosami.. Jeszcze kilka dni temu nie były rude i długie.." "Magia fryzjera." Powiedział śmiejąc się. "No to ja oddaję naszą Maknae w twoje ręce, bawcie się dobrze." Pożegnała ich Seoyeon. Nim się obejrzałaś wręczył Bambi bukiet białych róż. "Ty miałeś je cały czas przy sobie?" "Ne" "Wiesz że nie zauważyłam." Zaczęli się śmiać. Pod apartamentowcem stał czarny samochód. AJ odprowadził do niego Hyoyeon i pomógł zająć miejsce pasażera. Po jakiś 10 minutach jazdy dojechali do dużej , kremowej rezydencji. "Yah, AJ mieszkasz tu?" "Ne, mieszkają jeszcze moi rodzice ale obecnie są na wakacjach.. więc mamy czas." Weszli do domu. W nim na początku był ogromny salon a w nim na samym środku stał biały fortepian. "Nie ściągaj butów, ostatnio są problemy z temperaturą w domu, a jak będziesz chodzić na bosaka się zaziębisz." "Jest ciepło więc to nie problem dla mnie.. " "Ciii.. idziesz w butach i koniec." Powiedział uśmiechając się. Pociągnął dziewczynę za rękę do instrumentu. "Usiądź." Powiedział chyba najłagodniej jak potrafił i usadził dziewczynę na białym siedzeniu przed Fortepianem. Przed Bambi była klawiatura. Jaeseop stanął z tyłu za Bambi i położył ręce na klawiaturze a na nie poprosił by Hyoyeon położyła swoje. On wtulony zaczął grać..
Dziewczyna jedyne co słyszała to fortepian i bicie serca chłopaka. Nadchodził refren.. a jego serce biło coraz mocniej. Za chwilę słychać było śpiew chłopaka : "I want you, I need you, I hold you." Dziewczyna lekko przymrużyła oczy, jednocześnie rumieniąc się. "I see you, I hear you, I feel you." Grał dalej jakby nic się nie stało.. Przez chwilę popatrzył na Bambi i uśmiechnął się.. Potem zaśpiewał jeszcze swoją partię i grał dalej. Dziewczyna wsłuchiwała się jak mocno uderza serce chłopaka. "Bambi, zaśpiewasz ze mną kolejny refren?" Powiedział w połowie 2 zwrotki.. Skinęła głową. I po refrenie ona dalej śpiewała . Aż nadeszła chwila i oboje zaśpiewali : " I never gona let you go." Wydobyli z siebie bardzo wysoki i czysty śpiew. Skończył grać. Usiadł obok dziewczyny i zaczął wpatrywać się w nią. "Ładne zakończenie , nie uważasz? " "Ne było świetne" Powiedziała przekładając kosmyk włosów za ucho. "Świetnie grasz, AJ Oppa." "Kamsa, chcesz to mogę zagrać coś jeszcze.." powiedział . "Ne, poproszę.." On wtedy wstał i poszedł gdzieś. Po chwili wrócił z krzesłem. Było ono wysokie więc Bambi potrzebowała pomocy przy siadaniu. On lekko ją podniósł i usadził na krześle. Chłopak zaczął mówić prolog. "Piosenka którą teraz zagram jest ze specjalną dedykacją dla ślicznej pani w białej sukience z kotkiem, tak dla tej która siedzi w pierwszym rzędzie i właśnie się rumieni." Powiedział pozostawiając na swoich ustach ten intrygujący , koci uśmiech po którym na ciele Hyoyeon pojawiły się ciarki. To było coś innego.. I na pewno fajniejszego niż randka z Dongho którą spędziła jak z przyjacielem a nie chłopakiem..
  • awatar Nemi Uppie: Tak włączyłam 'When love stops' Że gdy czytałam słowa refrenu muzyka rozbrzmiała w tym samym momencie. Dzięki temu czuć było uczucie rodzące się między Bambi a AJ'em. Świetny rozdział :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Proszę abyście kliknęli TEN LINK*: http://gurupop.com/event/75/67757275706f70353734373066
Każde kliknięcie przybliża Bambi do zdobycia płyty <3 A wiem że ona tak bardzo by ją chciała. Razem na prawdę prosimy. Wystarczy kliknąć c:
 

 
*Notatka*
Na prawdę dziękuję głównej Bohaterce która pomogła mi pisać ten rozdział. Saranghaeyo Bambi <3


Dochodziła godzina 15. Dongho czekał w ciemnych okularach przed wejściem do Lotte World. "Gdzie ona może być." Pomyślał po czym dostrzegł niską, brązową postać machającą do niego telefonem z etui w kształcie pandy. To była Bambi. "Opppaaaaa! ~" Krzyknęła . Chwilę po tym stała przed nim. Ubrana w miętową bluzkę, jasnoniebieskie spodnie i miętowe conversy. Miała na plecach plecak pandę, w uszach lśniły 2 pary czarnych kolczyków. Włosy miała związane w dwa kucyki swobodnie opadające na ramiona.


"Wybacz Oppa ale uciekł mi autobus więc musiałam czekać na kolejny." usprawiedliwiła się. "Nie szkodzi, daj plecak . Poniosę." Powiedział zdejmując pandę. "Plecak panda, telefon.. co jeszcze masz z Pand?" zapytał . "Ogólnie mam dużo rzeczy z tym motywem. Uwielbiam Pandy. są takie urocze." Odpowiedziała uśmiechając się. "To gdzie najpierw idziemy?" "Oppa.. wiesz, ja chciała bym iść na lodowisko." "Świetnie, chodź !" Powiedział kładąc rękę na ramieniu Bambi. Ta znowu się zarumieniła. Poszli na niższy poziom. Tam ubrali łyżwy i weszli na lodowisko . "Umiesz jeździć?" Zapytał Dongho. "Umiem ale nie na tyle by tańczyć na lodzie czy coś." Powiedziała Bambi śmiejąc się. Dongho zaczął jechać szybciej. "Yah ! Oppa ! Co robisz? " "Uciekam, złapiesz mnie? " powiedział jadąc coraz szybciej. Po chwili obejrzał się a tam po Bambi ani widu ani słychu. Odwrócił się z powrotem w kierunku jazy. A przednim tyłem jechała Hyoyeon. Była odwrócona do niego twarzą. "Mówiłam że nie umiem tańczyć na lodzie, ale jeździć umiem.. tyłem też." Dongho wyciągnął ręce i złapał Bambi. "Ja może nie jeżdżę za dobrze.. ale przytulam całkiem nie źle" powiedział przyciągając dziewczynę do uścisku. "Czemu tak często się rumienisz?" "Ja po prostu jestem nieśmiała.. " "Ty jesteś za czysta. Idziemy na jakiś rollercoaster?" "Nee ! Uwielbiam rollercoaster'y" "Na prawdę?" "Serio." Po chwili byli już na dworze w kolejce. "Dongho Oppa, robimy konkurs?" "Oke." "Kto będzie głośniej krzyczał? Odpowiada ci? " "Czemu nie." Zaczęli się śmiać. Weszli do wagonika. Zostali zapięci. Siedzieli jako pierwsi więc widok był niesamowity. Wjechali pod górę i zaczęli wolno zjeżdżać do jaskini. Było w niej kompletnie ciemno. Bambi chwyciła raz Dongho za rękę. Oboje krzyczeli . Nie tyle ze strachu co dla zabawy. Po zakończeniu przejażdżki i wyjściu z Kolejki Bambi zaczęła poprawiać swoją fryzurę. "Wygrałaś, krzyczałaś głośniej." Powiedział uśmiechnięty Dongho. "No to teraz wymyślasz jakąś nagrodę dla mnie. Chłopak złapał Hyoyeon za rękę i pociągnął do stoisk z pamiątkami. "Zakryj oczy." Powiedział pozostawiając dziewczynę przy pierwszym straganie z pluszakami. Po chwili wróci. "han, dul, se możesz otworzyć." Kiedy otwarła oczy ujrzała Maknae trzymającego w ręku pluszowego misia.


"Może być?" "Oppa! Jest wspaniała." "Też mi się podoba, ta Panda jest bardzo podobna do ciebie.!" "Na prawdę?" "Ne. A teraz chodź coś zjeść." Szli razem przez oświetloną ścieżkę zajadając pepero i pijąc Shake'i. To był na prawdę magiczny dzień. Kiedy Bambi wracała autobusem dostała sms od Kevina.. Jutro miała mieć kolejną randkę.. tym razem już nie w parku rozrywki.
  • awatar Nemi Uppie: Bambi jest najfajniejszą 'postacią' I zgadzam się z tym że pandy są kochane!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Notatka*
Żadnych notatek. Nie chcę mi się myśleć nad jej treścią. Panda i Jeż moją inspiracją ^^
_______________________________________________
Kiedy chłopcy wrócili z garderoby wszyscy przecierali oczy ze zdziwienia. Zamiast 7 chłopaków ubranych swobodnie wróciło 7 wycackanych paniczów. Wszyscy poubierani byli w pastelowe spodnie, białe koszule i muchy tego samego koloru co spodnie. Jedynym który nie miał pastelowych spodni był Dongho. Ten spodnie jak i muchę miał czarne. Fotograf zawołał AJ. Kiedy ten przyszedł zaczął ich rozstawiać. "AJ, usiądź proszę na kanapie, Bambi ty natomiast usiądź mu na kolanach i załóż ręce na jego kark , jak Bambi usiądzie Jaeseop musisz złapać ją w talii. " Oboje popatrzyli się na siebie a potem na fotografa. AJ usiadł i poklepał ręką po swoich udach. "Siadaj." Powiedział miękko. Bambi chwilę zwlekała, ale przypomniała sobie iż jest to na potrzebę pracy. Usiadła na kolanach AJ'a i objęła go. "Zarumieniłaś się." zaczął się śmiać. " Siadanie na kolanach chłopaka nie jest codziennym zjawiskiem dla mnie, tak samo jak przytulanie go." Powiedziała dość cicho. "Wspaniale ! Uśmiech i patrzcie się sobie w oczy !" Bez wątpienia dla Bambi było to dość trudne. Pozowanie samemu było jej żywiołem. Po zrobieniu ok. 20 ujęć tej sceny Fotograf zmienił miejsce i poprosił do siebie Soohyun'a. Teraz byli pośród traw , obok było jeziorko. Sceneria była bajowa. Specjalnie po to wyszli na dwór. Nad jeziorem był most. Tam fotograf ponownie pokierował nimi. "Bambi wejdź na most i stań przy barierce jak byś schodziła, Soohyun ty staniesz trochę niżej . Wyciągniesz rękę i będziesz pomagał jej zejść." Znowu po 20 ujęciach zmieniono plan. Teraz zdjęcia były już tylko i wyłącznie robione wśród mebli (no może prócz 5 zdjęć grupowych). Tam przy różowych drzwiach - a raczej framudze i tekturowej ścianie sfotografowano Bambi i Dongho który przyszedł w odwiedziny z kwiatami. Następnie Kiseop nosił Bambi na rękach w stylu "Ślubnym". Eli podawał dziewczynie dzbanek z herbatą, Kevin przytulał ją od tyłu a Hoon robił 'sesję' Hyoyeon (przypominam iż Hyoyeon to prawdziwe imię Bambi). Następnie przez jakieś 3 godziny sfotografowane pozostałe członkinie, jednakże tym razem skończyło się już bez panów. Wynikiem Końcowym było zrobienie po 50 zdjęć każdej z członkiń, 20 grupowych i około 200 zdjęć Bambi. Po męczącym dniu wszystkie grupy wróciły do swoich Dormów.

_____________________Dorm U-KISS__________________
"Spodziewaliście się że wezmą nas do sesji!? Ja nie ! Daebak!" Powiedział podekscytowany Dongho. "Rzeczywiście.. ale widać że dla Bambi nie było to przyjemne." odezwał się Eli. "Tak, ciągle była zakłopotana." dodał Kevin. "Jak myślicie.. czy jeśli ją zapytam.. pomimo tej nie zręcznej sytuacji.. wybierze się ze mną na randkę?" Zapytał nieśmiało Kiseop. "Hyung, moim zdaniem nie. " Odparł AJ. "Czemu?" "Bo spotka się ze mną a nie z tobą!" "Przestańcie!" odezwał się Dongho. "Ona nie wybierze żadnego z was, bo nie jesteście tak uroczy jak ja i na pewno będzie ze mną." "Dongho-ah, nie bądź taki pewny bo ja też jestem uroczy. Więc mamy równe szanse." Dopowiedział Kevin. "Zaraz zaraz.. wam wszystkim podoba się Bambi?" Zapytał Soohyun który zaczynał zwijać się ze śmiechu.. z resztą jak Hoon i Ilaj. "Ne" Odparli chórem. "Po co się bijecie niech każdy z was umówi się z nią przez następne 4 dni. Ona sama wtedy zdecyduje kto jest dla niej odpowiedni" Powiedział lider. "Dobry pomysł, tylko umówcie się z nią tak by nie było kłótni o kolejność." Dodał Hoon. "Niech umówią się wg wieku, od najmłodszego do najstarszego." Rozwiązał problem Eli. "Czyli Dongho, ja , AJ i Kiseop?" "Ne." powiedział Dongho który biegł już po telefon. Wykręcił numer i czekał na to aż dziewczyna podniesie słuchawkę.
" I co ?" Zapytał AJ. "Ma granie na czekanie." "Co leci?" " SHINee - Hello."
- Yobseyo?
- Annyong Bambi-ah!
- Oh, Annyong Dongho Unni.
- Yah ! Bambi..
- Ne?
- Może chciała byś się jutro ze mną spotkać.. o 15.. w Lotte World?
- Ne. Annyong Oppa.
- Kamsa, Annyong Bambi.
" i co?" Zapytał Eli. "Jutro, 15 , Lotte World. zapowiada się świetnie." Odparł z uśmiechem na twarzy Maknae.
 

kawaiinoona
 
dracumadzia
 
Bambi, proszę uważaj na siebie.
Wiem że chcesz się dostać do jakiejś wytwórni ale ja widzę jakie to ma skutki.
Większość dnia ci odpada bo harujesz jak nie wiem co. Wiem że to marzenia.
Ale na prawdę. Wierzy w ciebie dużo osób i nie powinnaś tyle pracować. 2 godziny snu dziennie to nie dobre wyjście. Proszę dbaj o siebie.
Unni się martwi.
Saranghaeyo ~.
PS. jedz pełne porcje jedzenia bo zasłabniesz.


Proszę cię jeszcze raz. Uważaj na siebie bo widzę jak się zapracowujesz.
  • awatar Kim Bambi: Ok, ok Unni. Btw. Przystojny Jaeseoppie Oppa ^w^
  • awatar Nemi Uppie: A ja się pod tym podpisuję! Bambi musisz o siebie dbać ;) Praca i treningi są ważne, ale twoje zdrowie również :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Notka*
Notki nie ma, zajmuję wam tylko czas. Muahahahahahahahahaa (maniakalny śmiech.)
PS. Wiem Bambi że mnie kochasz. Dlatego ty jesteś w moich opowiadaniach bo mnie nie zabijesz XD
PS2. Poza tym jesteś urocza.
______________________________________________
Do debiutu pozostało już kilka miesięcy . Cały zespół został już skompletowany. Jelly był nowym 6 osobowym girlsbandem. Tworzyły go: Seoyeon - Lider, Yoona - główna wokalistka ,Bloom - główna raperka , Yurin - Wspomagająca wokalistka, Woonrin - wspomagająca tancerka i Bambi jako Maknae, visual i główna tancerka. Dzisiaj dziewczyny miały sesję zdjęciową promującą ich debiutancki album i pierwszą piosenkę "I'm angel". Na planie zdjęciowym pojawili się U-KISS którzy byli bliskimi przyjaciółmi dziewczyn i postanowili wspierać je. Czekali przed korytarzem do garderób dziewczyn. Byli ciekawi jak będą wyglądać i jak będzie wyglądać Bambi. Która nie dosyć że była najmłodsza, Polka to jeszcze najniższa. Pozostałe pięć członkiń Jelly jak na Koreanki było dość wysokie. Dziewczyny były też modelkami i ich wzrost to było ok. 170-172 cm. Bambi która miała 165 cm wzrostu wyglądała przy nich jak krasnoludek wliczając fakt iż prawie że nie nosiła obcasów w przeciwieństwie do reszty. Dziewczyny zaczęły wychodzić. Pierwsza była Seoyeon , kolejna Yurin, potem Woonrin, Bloom i Yoona. Po Bambi ślad zaginął. "Wyglądacie wspaniale." Skomentował Hoon. Dziewczyny poubierane były w zwiewne spódnice oraz sukienki. Czarne, różowe, białe i kremowe. Tym razem nie były takie wysokie jak zazwyczaj ponieważ miały balerinki bądź czółenka o obcasach 2-4 cm. W zależności od wysokości. Minęło 5 minut a po Bambi dalej widu ani słychu. "Gdzie ona może być?" zastanawiała się na głos Bloom. "Przebiera się.. ale strasznie długo" Odpowiedziała Yurin. W korytarzu słychać było stukanie fleczków w obcasach. Do siedzącego towarzystwa przyszła Bambi. Miała na sobie czarną sukienkę z kotem i czarno-kremowe szpilki. Do tego miała na sobie kremową biżuterię oraz czarną kokardę przypiętą z boku głowy.

"Woooow" skomentował Dongho. "Bambi ! wyglądasz cudnie." powiedziała Woonrin. " Powinnaś ubierać się tak częściej " dopowiedział AJ. "Wiem, kocham nosić sukienki, ale uważam że wtedy wyglądam tak jakoś.. łatwo?" "No coś ty Bambi ! Ty wcale nie wyglądasz na łatwą. Raczej na czystą i niewinną." Odpowiedział Kevin. Bambi zarumieniła się słysząc te słowa. "Jesteś za ładna , do więzienia." Wypalił Soohyun, wszyscy zaczęli się śmiać. "Panienki, prosimy na plan!" Zabrzmiał głos fotografa. Dziewczyny weszły do sali w której miały mieć sesję. Było biało, gdzieniegdzie wyróżniały się pudrowo różowe meble. Fotograf podbiegł do Jelly i chwycił Bambi za nadgarstek prowadząc ją do pudrowej kanapy na białym tle. "Wyglądasz wspaniale ! Wspaniale ! Visual Bambi zapewne? Natychmiast muszę cię sfotografować ! Ty na pewno jesteś modelką ! Na pewno!" Powiedział prowadząc ją. Potykała się co chwilę. Chodzenie na obcasach nie było Bambi mocną stroną. Na koturnach chodzenie szło jej dobrze jednak 10 cm obcasy były inną bajką. Wszyscy zaczęli się przyglądać Bambi którą fotografował. Siedziała ona na kanapie , brodę opierała na rękach i wpatrywała się prosto w obiektyw. "Chwila.." powiedział obracając się. "Panowie z U-KISS ! Staff weźcie ich do szatni i przebierzcie! Przydadzą się tutaj !" Krzyknął wracając do ciebie. " Poczekaj za chwilę jak przyjdą wrócimy do fotografowania.."
  • awatar Nemi Uppie: no to story jest całkiem inne ale przyjemnie się czyta :D Sesja zdjęciowa marzenie niejednej dziewczyny ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Notatka*
Póki co nie będę pisać scenariuszy za to będzie opowiadanie. O tajemniczej dziewczynie która pozna U-KISS. Jak na nią zareagują? Czy zaakceptują ją? czy będzie iskrzyć? Będzie to mam nadzieję że dość długie opowiadanie. I mam również nadzieję że się wam spodoba Co do bohaterki dam wam jedną podpowiedź - zgadniecie. Jest wam bardzo dobrze znana ; )
_______________________________________________
Pod główną siedzibę Nh Media podjechały 2 czarne wany. Wysiadło z nich 7 chłopaków. Była to bardzo dobrze wszystkim znana grupa "U-KISS". Widok który zastali na miejscu był nie oczekiwany. Wszędzie było pełno staffu , który biegał i wszystko przygotowywał nikt nawet nie zwrócił uwagi na gwiazdy. "Hyung, co tu się dzieje?" Zwrócił się do Hoon'a Dongho. "Nie wiem , Seohyun hyung czy wiesz co dzisiaj jest? " zapytał lidera. "Nie, ale wydaję mi się że coś się dzieje, coś wielkiego ." Momentalnie podbiegła do nich kobieta. "Proszę zejdźcie na bok chłopaki, wyczekujemy dość ważnej osoby. " Ci posłusznie odeszli na bok. Staff stanął wzdłuż wejścia tworząc jakby tunel, z członkami U-KISS włącznie. Ci jednak stali chaotycznie , nie wiedząc co się dzieje. Był to ich pierwszy dzień w pracy po tygodniowych wakacjach na wyspie Jeju . Podjechała czarna Kia. 2 mężczyzn z obsługi podeszło i otworzyło drzwi. Z jednej strony wysiadła starsza kobieta w czarnej spódnicy i marynarce, białej koszuli i na 15 cm szpilkach tego samego koloru co spódnica. Z 2 strony wysiadła młoda, niska dziewczyna. Miała jasnobrązowe włosy do piersi. Z pod grzywki wyłaniały się szaroniebieskie oczy. Ubrana była w różową bluzę, adidasy i białe szorty. Z boku dekoltu przewieszone były czarnofioletowe słuchawki podłączone do białego ipad'a którego trzymała w prawej ręce.

Kobieta w szpilkach szybko podbiegła do dziewczyny i skarciła ją. "To nie wybieg mody, ruszaj się do środka, nie garb się. Jak ty wyglądasz!? Masz za słaby makijaż. Gdzie twoje circle lens!? Park Hyoyeon ! Jak mogłaś nie założyć circle lens!?" cały staff przyglądał się temu uważnie. U-KISS wpatrywali się w tą scenę ze współczuciem w oczach. "Ja przepraszam pani menager" powiedziała robiąc 90 stopniowy ukłon. "To nie czas na przeprosiny ! Ruchy Hyoyeon ! Czy może zamierzasz tak stać jak kołek? Chodź. Mamy jeszcze 5 minut do rozmowy. W torebce mam zapasowe Circle lens . Pójdziemy do toalety gdzie je założysz." Powiedziała pchając torebką dziewczynę. Cały staff pomaszerował za nimi pozostawiając U-KISS samych zdanych na łaskę losu. " Ugghh.. współczuję dziewczynie. " Wypalił Kevin. " Kto to był ta Ajumma?" Zapytał Dongho. "To była jej Menagerka, bynajmniej ona tak się zwracała do tej kobiety." odpowiedział Eli. "Co ta kobieta do niej miała? Przecież nie wyglądała tak źle.. była nawet ładna." Zaczął Kiseop. "Co ty gadasz Kiseop, ona była bardzo ładna!" Wypowiedział swoją opinię AJ. "AJ hyung ma rację" przytaknął Dongho. "Czemu tutaj stoimy .. nie lepiej iść do środka?" zapytał Lider. "Ne." padła odpowiedź chórem. U-KISS weszli do środka i udali się do recepcji. Obok gabinetu dyrektora Nh media siedziała na kanapie ta dziewczyna. A w środku sali była menagerka. Dziewczyna nie zwróciła uwagi na U-KISS. Była zajęta słuchaniem muzyki i graniem w 2NE1 Shake na tablecie. Chłopaki przyglądali się jej. Postanowili usiąść obok. Nieznajoma nie zwróciła uwagi na to że obok niej usiedli. Dopiero kiedy wypadła jej z ucha słuchawka podniosła głowę. "Annyeong Haseyo!" Przywitał dziewczynę Kevin pełen charyzmy. "G.. G.. Good Morning" odpowiedziała dziewczyna , a jej oczy powiększyły się jakby zobaczyła ducha. "Mówisz po Koreańsku?" Zapytał Eli mówiąc po angielsku. "Troszkę hyung, ale lepiej mi się mówi po Angielsku bo często mylę wyrazy w Koreańskim." Powiedziała po czym Dongho wybuchł śmiechem. "Nie zwracaj uwagi na niego, widać. Zamiast powiedzieć do mnie Oppa powiedziałaś hyung." Podniósł na duchu dziewczynę Eli. " Nie martw się, nas trzech zna angielski więc bez problemu się porozumiesz." Powiedział AJ wskazując na siebie, Kevina i Eli'a. Rozmawiali tak między sobą. Okazało się że dziewczyna mówi biegle po Angielsku . Gdyby nie fakt że czasem myliła się w Koreańskich zwrotach grzecznościowych był całkiem dobry pomimo faktu że czasami kaleczyła język. "Jak masz na imię?" Przełamał w końcu lody Kevin. "Nazywam się Park Hyoyeon, jednak wolę jak zwraca się do mnie Bambi." Wkrótce znany był też wiek. Bambi była rok młodsza od Dongho, nie była też Koreanką tylko Polką. Wkrótce wszyscy też mieli numer telefonu Bambi. W pewnym momencie wyszła menagerka. "Hyoyeon, chodź do dormu. Masz pracę. Będziesz Maknae i Main Dancer w nowym zespole." "Arasso." Powiedziałaś. "Pa AJ Oppa, Kiseop Oppa, Kevin Oppa, Eli Oppa, Hoon Oppa, Soohyun Oppa i Dongho Unni!" Wszyscy zaczęliście się śmiać a Dongho puścił ci oko na znak że jeszcze się odegra na tobie. Menagerka znowu cię skarciła. Damie nie przystoi.
  • awatar Kim Bambi: Tak bardzo chciała bym cię zabić ale za bardzo cię kocham </3
  • awatar Nemi Uppie: Bardzo dobrze się zapowiada ;D To czekam na rozwój wydarzeń ^.^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*notatka*
Napisałam rozdział w nocy.. Firefox się popsuł i wszystko szlag trafił.
Piszę kolejny raz. Obudziłam się a raczej obudzono mnie.
Nie będzie taki sam jak tamten.. oby był lepszy..
Co ja bym zrobiła bez google chrome.

__________________________________________________, you are my obsession , you you you are my Obsession" Słychać było twój budzik w telefonie.
Przeciągnęłaś się i zaczęłaś się ogarniać. O 8 miał być lot na DuBu. To było takie niesamowite. Leciałaś na DuBu razem z Jaeseopem z którym
wasze więzy zacisnęły się dzięki Dramie. Graliście w niej parę. To z jakim uczuciem grał.. jego zdolności aktorskie były na prawdę świetne.. no właśnie..
dla ciebie to były zdolności.. On nie grał .. On po prostu obdarzał cię miłością . Ubrałaś się i zaczęłaś poprawiać makijaż. Ostatnie spojrzenie w lustro.


Strój był idealny, wyglądałaś tak uroczo . Zarzuciłaś na plecy plecak z pandą , wzięłaś białą walizkę i wyszłaś z mieszkania. Zamknęłaś mieszkanie i poszłaś
do Windy. Zjechanie z 3 piętra nie zajęło dużo czasu. Kiedy otwarły się drzwi ujrzałaś uśmiechniętego Jaeseopa. On zabrał twoją walizkę i razem poszliście do samochodu
w którym siedzieli Shin Hye i Minhyung . Była to 2 aktorów. Park Shin Hye grała twoją najlepszą przyjaciółkę , a Minhyung grał brata AJ'a. Od początku kręcenia dramy
byliście z nimi bardzo blisko. Byliście bardzo dobrymi przyjaciółmi. Jadąc samochodem na lotnisko rozmawialiście o wyspie DuBu. "To podobno bardzo romantyczne
miejsce" powiedział Minhyung. "Ja i Jaeseop od dziecka chcieliśmy tam pojechać " uśmiechnęłaś się. On przyciągnął cię do swojego boku . Wasze twarze były
blisko siebie, patrzyliście się sobie w oczy. "I jedziemy Bambi ! " "Yay " Śmialiście się. Minhyung i Shinhye też. Kiedy wysiedliście z samochodu czekała już na was
ochrona która przeprowadziła was przez lotnisko gdzie było pełno fanów. Najwięcej fanów z fanklubu 'Panda-Kitty couple'. Ten fandom był za waszym związkiem.
Wszyscy bardzo chcieli aby w mediach mówiono "Bambi i AJ z U-KISS są razem." Jednak obecnie byliście przyjaciółmi. Kiedy byliście już w samolocie zajeliście miejsca
Siedzenia były na 2 osoby po obracane twarzami do siebie. Z jednej strony usiadłaś ty z Jaeseopem a po drugiej Shinhye i Minhyung.
Kiedy samolot wzbił się w powietrze byliście jeszcze bardzo senni. Oparłaś swoją głowę na ramieniu AJ'a i zasnęłaś. To miała być długa droga i chciałaś sobie trochę odpocząć.
Spałaś wtulona w jego ramie. Ponieważ AJ też nie był zbytnio wyspany oparł swoją głowę o twoją i również zasnął trzymając ręką twoje ramie z drugie strony.
"Huh, popatrz jak ładnie razem wyglądają." wypaliła Shinhye. "Zdecydowanie, pasują do siebie." Odparł uśmiechnięty Minhyung.
Po 2 godzinach AJ obudził cię "Mała .. obudź się.. Lądujemy." "Ummm.. Oppa.. Tak !? Na prawdę!? Dolecieliśmy!?" "Tak Bambi, za chwilę będziemy lądować. " "Yay !"
** Godzinę później **
Już od 15 minut byliście w hotelu. Miałaś pokój z Shinhye. Naprzeciwko pokój miał AJ z Minhyungiem.
Dostałaś wiadomość od reżysera: "Mam problem z lotem, na wyspie będę dopiero jutro, dzisiaj wykorzystajcie jako dzień wolny."
"Unni, idziesz zwiedzać DuBu?" Zapytałaś pełna radości. "Nie Bambi, ja wolę odpocząć." "Niech ci będzie." Chwyciłaś telefon i wysłałaś wiadomość do AJ'a. Chwilę potem otrzymałaś
odpowiedź. Szybko przebrałaś ubrania

, chwyciłaś aparat, telefon w kieszeń i wyszłaś mówiąc "Unni, idę się spotkać z AJ'em . Annyeong!"

Zbiegłaś do holu gdzie Jaeseop czekał już na ciebie.
"Bambi - ah ! Czemu ty jak zwykle wyglądasz wspaniale!? " "Wiesz.. tak jakoś" zaczęliście się śmiać.
Kiedy taksówka przyjechała AJ dał taksówkarzowi dużą sumę pieniędzy. "Będzie nas pan woził przez cały dzień? Tak się składa że chcemy trochę pozwiedzać"
"Oczywiście, z chęcią." Pojechaliście do miasta. Tam przeszliście się przez ogromny dreptak pełen straganów. Jaeseop kupił ci Bubble Tea, i pluszaka pandę. Idąc obok kolejnych straganów
zauważyliście 2 podobne zawieszki do telefonu - kota i pandę. Kiedy ty szłaś spokojnie dalej , AJ kupił je i przybiegł. "Bambi daj telefon?" Uniosłaś brew
"No dobrze.." Zauważyłaś jak wieszał ci przy telefonie kota, "patrz mam podobne." Powiedział pokazując ci pandę zwisającą przy jego telefonie.
"Oppa, to takie urocze.. Kamsa."
Czas mijał bardzo szybko, i mieliście już wracać. AJ obrócił się w stronę taksówkarza i powiedział mu coś. Zmienił się kierunek jazdy. "Oppa .. co?.." "Bambi.. jedziemy na plażę. W końcu zawsze
chcieliśmy ją zobaczyć."
Wysiedliście przy plaży. Kiedy już mieliście zdejmować buty on ukląkł przed tobą i zdjął twoje tenisówki. Zarumieniłaś się. "Kamsa Oppa.." "Nie ma za co." Odparł z uśmiechem.
Weszliście na piasek. Było pusto. Zostawiliście rzeczy na piasku i pobiegliście pomoczyć nogi w wodzie. Woda była tak zimna że natychmiast wróciłaś na piasek. AJ podbiegł do ciebie od tyłu i wziął
cię na ręce stylem ślubnym. "Nie ma tak Bambi." Stał w wodzie z tobą na rękach. "Nie Oppa.. proszę proszę proszę nie wrzucaj mnie do wody." Powiedziałaś coraz mocniej trzymając się za kark Jaeseopa
który pachniał piżmem . Spokojnie wrócił na piasek i odstawił cię na ziemię. Usiadłaś i parzyłaś na fale. Obok ciebie usiadł Jaeseop który zaczął cię szturchać łokciem." "Yah ! nie rób tak.!" Dałaś mu
kuksańca. Wkrótce niczym małe dzieci zaczęliście bitwę na szturchańce. Aż w końcu on upadł na ciebie . "Uhhh wybacz Bambi." Wasze twarze były blisko..
Oczy spotkały jedną wspólną linię. "Zakończyłaś już związek z Sungjongiem?" "Takk.." "To chyba nie będzie miał mi tego za złe.." "C-" Objął twoją twarz w dłonie i pocałował nie pozwalając ci powiedzieć
ani słowa. Twoje oczy rozszerzyły się, jednak zaraz zamknęłaś je. Nie musiałaś się martwić.. W końcu to był twój Oppa. Jego kochałaś jak brata przez tyle lat.. A może kochałaś go inaczej niż myślałaś..
Przerwał pocałunek i pomógł ci wstać. "Bambi.. nic ci nie zrobiłem..?" "Nie.. czemu?" "Bo.. " Nie pozwoliłaś mu wypowiedzieć kolejnych słów. Tym razem to ty go pocałowałaś.
Przytulił cię w talii , ty zarzuciłaś swoje ręce na jego Kark. Przerwałaś pocałunek.. "Oppa .. ściemnia się." "Tak, wracajmy.." wzięliście swoje rzeczy.
Założyliście swoje buty. Kiedy mieliście już iść on lekko wysunął swoją rękę. Spojrzałaś mu głęboko w oczy. I położyłaś lekko swoją dłoń na jego. Spletliście Palce i wracaliście.
Idąc w stronę plaży jako brat i siostra, wracając jako para..
  • awatar Nemi Uppie: no i co mam powiedzieć? STRASZNIE MI SIĘ PODOBA! :3 proszę o kolejne ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Notatka*
Noc pisania scenariuszy ! YAY!
Kto się cieszy? Na pewno nie ja ._.
Zaleca się włączyć przed czytaniem ^^
________________________________________
W brutalny sposób zostałaś wyciągnięta z łóżka. Wepchnięta przez menagera do łazienki. Przebrałaś się .

Bez chwili odpoczynku on od razu zaciągnął cię do samochodu . Mówiąc po prostu wrzucił cię . Upadłaś na coś miękkiego. Otwarłaś oczy. "AJ Oppa?" "Mhmm Bambi." "Annyeong." "Annyeong. Wygodne mam kolana?" Zrozumiałaś że cały czas leżałaś na jego nogach. Próbowałaś się podnieść ale na próżno. Byłaś niewyspana.. a tak bardzo chciałaś spać. "Bambi na miejscu będziemy za jakieś 20 minut. Trochę potrwa zanim przejedziemy przez Seul więc jeśli chcesz spokojnie pośpij na moich udach. Mi to nie przeszkadza." Położyłaś głowę. Zasnęłaś. AJ w tym czasie bawił się kosmykami twoich włosów które były niedbanie zaczesane w kucyk. Tak czy siak.. jechaliście do studia gdzie makijażystki miały się tobą zająć. Nic cię to nie obchodziło. Uczeszą cię , zrobią makijaż .. będziesz wyglądać normalnie. "Oppa?" "Ne?" "Czy wyglądam strasznie?" "Niee.. jak zwykle ślicznie.. " "Kamsa.." Spałaś na jego kolanach aż poczułaś wiercenie w kieszeni. Zaraz po tym zaczęła lecieć piosnka U-KISS 'doradora'. Tak to dzwonił twój telefon. Podniosłaś się i na wpół przytomna przeczytałaś kto dzwoni.. "Su.. sung.. Jongiee Oppa! Yobseyo?" "Bambi-ah . Annyeong. Czy ty mnie zdradzasz?" "Mwo!? " "W internecie są zdjęcia gdzie wsiadasz do samochodu AJ'a.. Nie chcę byś się z nim widywała." "Oppa.. to mój najlepszy przyjaciel. On przynajmniej wczoraj zainteresował się mną i przyjechał po mnie. Myślisz że po 24 w Seulu sama jestem bezpieczna!?" "Bambi , nie musisz krzyczeć. " "A właśnie że muszę. Nie obchodzi mnie to co powiesz. Powinieneś wykazać się jakimkolwiek zainteresowaniem. " "Ty powinnaś powiedzieć o naszym związku publicznie !" "Nie mogę ! Fani liczą że będę z jakąś gwiazdą, póki co muszę ukrywać nasz związek." "To może lepiej zrezygnuj z tego?" "NIE ! To moje marzenia ! Ja nie zrezygnuję z marzeń." "Może zrezygnujesz ze mnie?" "Sungjong. Dla twojej wiadomości obecnie jadę z Jaeseopem na plan nowej dramy. Gdybyś wiedział co jest dla mnie ważne zaakceptował byś to.. Sungjong. Skończyłam. Możesz szukać nowej dziewczyny." "Bambi, Mianhaeyeo" "To nic nie zmieni. To Koniec Cha Sungjong! rozumiesz!?" Powiedziałaś przez łzy. Rozłączyłaś się. Siedziałaś i płakałaś. Łzy leciały jedna za drugą. Sungjong przez najbliższe miesiące był dla ciebie całym światem. Teraz ten świat się zawalił. Poczułaś jak ktoś trzyma cię w Talii. To był AJ - przytulił cię. Odpowiedziałaś na uścisk . Wtuliłaś swoją głowę mocno w jego klatkę piersiową. "Nie płacz Bambi. On nie zasługiwał na ciebie . ciiii.. już spokojnie.. znajdziesz lepszego.. Zawsze masz Mnie, Kiseopa, Kevina, Dongho i resztę. " Powiedział głaskając cię po głowie. Poniosłaś oczy i popatrzyłaś prosto na niego."Gomawo". Obdarzył cię spojrzeniem przepełnionym melancholią. Z powrotem wtuliłaś się w jego pierś. On Pogłaskał cię po głowie i pocałował w czoło. "Ciiii.. już nie płacz. Oppa tu jest i nie chce żebyś była smutna." Twój menager przyglądał się sytuacji . Podniósł kciuk do góry. Jaeseop na ten widok skinął głową.
**AJ**
"Sungjong ty idioto. Nie mogłeś chociaż logicznie pomyśleć. Ten widok rozdziera mi serce. Moja biedna Bambi.. Już nie płacz.. Za tydzień jedziemy na DuBu .. Tam odpoczniesz od tych idiotów.. Tam pobędziesz razem ze mną.. Zobaczysz.. wszystko będzie dobrze.."
  • awatar Nemi Uppie: no i kolejny raz gdy się rozklejam, dobrze by było mieć u boku takiego AJ, ma kto pocieszać ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Notatka*
Nie masz co robić po nocach? pisz scenariusz. No bo co innego ._. Baambi odezwij się. Wiecie że Bambi (scenariuszowa) zagra w dramie? I pojedzie na wyspę którą wymyśliłam i .. i.. co ja wam kurczę będę streszczać xD
__________________________________________________
*Kilka tygodni po twoim debiucie*
Był koniec Sierpnia. Było ok 24. Na ulicach wokół SM ent było ciemno. Wracałaś ciemną i wąską uliczką. Twój telefon dzwonił. "Doradora dora dora .." odebrałaś. "Bambi-ah! Chcesz zagrać w nowej dramie? Dałem twoje papiery do zarządu i chcą cię wziąć na główną rolę. Potrzebują dziewczyny. Fest Bambi ! Rozumiesz co to może być za szansa!?" "Czy to o miłości?" "Ne." "Wchodzę w to." "Kamsamida Bambi-ah ! Będzie z ciebie wielki pożytek dla sm ent. Jutro o 5 jedziemy na plan. przez najbliższe dni będziemy nagrywać pierwsze 5 odcinków. Potem lecimy na wyspę DuBu i tam nagrywamy kolejne. " "DuBU!? YAY! Kamsa Joon-ssi." "Rozłączam się." Szłaś dalej i poprawiałaś swój szary sweterek.


Czarne Ferrari przejechało obok i zatrzymało się podczas gdy podeszłaś okno otwarło się i wyjrzała przez nie znajoma twarz. "Bambi-ah Podwieźć cię? Dzisiaj nocujesz w naszym Dormie no nie?" Było zimno i nie chciało już iść ci się na ten nieszczęsny autobus . Czekać na przystanku gdzie było zimno i ciemno.. czemu by nie? Skinęłaś głową. Otworzyłaś drzwi i wsiałaś do samochodu. "I co u ciebie Bambi? Dawno nie rozmawialiśmy. Jak tam u ciebie i Sungjong'a?" "Ah Oppa.. Ostatnio znowu się pokłóciliśmy. SM twierdzi że powinnam mieć chłopaka gwiazdę i póki takiego nie znajdę nie mogę ujawnić związku. " "Ale ten chłopak też musi być z SM czy może być też z np. YG ,Starship , Nh itd?" "Obojętnie.. po prostu ma być gwiazdą a nie.. normalnym człowiekiem. Poza tym Menager zgłosił mnie do jakiejś dramy na główną bohaterkę. " "Ja też ostatnio dostałem rolę w dramie Bambi-ah. Jestem głównym bohaterem i nie uwierzysz . Za kilka dni lecę na wyspę DUBU !" "Oh ! Na prawdę!? To znaczy że gramy w tej samej dramie." Kiedy wróciliście poszłaś się wymyć a AJ siedział oglądając telewizję w salonie. Reszta U-KISS spała.
**AJ**
"Sungjong.. lubię cię.. ale nie pasujesz tutaj. Człowiek sprzedający Bubble Tea miał rację. Zrobiłem to za późno. Jestem idiotą. Sungjong.. wybacz.. ale muszę cię usunąć z jej życia. Ja powinienem stać przy niej. Ja powinienem być razem z nią. Ona jest moja. Nikogo więcej. Tylko ja umiem zapewnić je bezpieczeństwo . Drama jeszcze to zmieni.. Sungjong pakuj walizki od teraz Bambi będzie moja.."
Drzwi od łazienki się otwarły i wyszła Bambi w swojej uroczej piżamce .


"Anyio! Ja się tak nie bawię!" powiedziałem. "Czemu?" "Jesteś zbyt urocza ! Potem się dziwisz że mam zboczone sny.. Jak widzę ciebie.. W szortach.. i górze myszki miki.. Bambi proszę cię.." "Tak , tak wiem.. zrób coś żeby nie być tak uroczą." "Mhm.." "Nie da się.." Wstałem i podszedłem do niej. Pogłaskałem po głowie . "Idź spać mała. jutro czeka nas dłuuugi dzień. Jalja , Joheun goom gwo-la Bambi." "Gomawo, Jalja Oppa. Tobie też słodkich snów." Powiedziała lekko przytulając się do mojego boku i kładąc swoją głowę lekko na mojej klatce piersiowej. Staliśmy tak jakieś 5 sekund. Zrobiła krok w tył i poszła do pokoju w którym zazwyczaj spała. Kiedy odeszła brakowało mi tego jak mnie przytuliła. Pamiętam jak byliśmy mali. wtedy zawsze razem spędzaliśmy czas . Bardzo często mnie wtedy przytulała. Tęsknie za tym. Tak bardzo chciałbym do tego wrócić..
  • awatar Nemi Uppie: zboczone sny ^^ nono jakie tu nasz pan ma myśli :D rewelacja ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Notatka*
Miało być? Jest.
Długie rozmowy z Bambi na temat tego jak w nocy przeczytała wszystkie scenariusze z AJ'em i Kiseop'em jakie były na tumblr'rze.
Kocham cię normalnie mała c: Jesteś dla mnie młodszą siostrą której nigdy nie miałam ^^
Wracaj szybko do zdrowia czytając o to co wymyśliłam xD
_________________________________________________
Był letni słoneczny dzień. Patrzyłaś przez okno. Czekałaś na swojego najlepszego przyjaciela z dzieciństwa od czasów szkoły podstawowej. Jaeseop od zawsze przyjaźnił się z tobą. Pomimo że byłaś młodsza o rok i zazwyczaj on to wykorzystywał robiąc sobie z ciebie żarty , jednak nie przeszkadzało to tobie. AJ był dla ciebie jak starszy brat. Od zawsze towarzyszący Oppa. Byłaś odrzucana ze względu na inny wygląd, byłaś polką. Urodziłaś się w Polsce, w wieku 4 lat z mamą wyjechałaś do Korei. Jaeseop zawsze akceptował cię i lubił gdy z nim przebywałaś jego zdaniem byłaś wyjątkowa. Usłyszałaś pukanie do drzwi. Zarzuciłaś torbę i spojrzałaś na swoje odbicie w lustrze. Twój strój był idealny.


"Bambi-ah!" wykrzyknął na twój widok. "Jak dawno się nie widzieliśmy ! Wyglądasz tak wspaniale jak ostatnio . Ty się mała wcale nie zmieniasz. Dalej wyglądasz jak ta mała dziewczynka z szóstej klasy z którą obrzucaliśmy się śnieżkami." "Oj Oppa.. mówisz tak żeby nie było mi przykro.." "Bambi-ah . Ty nie masz co się martwić bo moim zdaniem jesteś jedną z najpiękniejszych dziewczyn na świecie.. jest tylko jedno.. " "Mwo?" "Mogła byś podrosnąć." Powiedział dając ci szyderczy uśmiech . "Oppa, ja nawet koturny założyłam a ty narzekasz." "Ale nadal sięgasz mi do piersi.. Jesteś po prostu zbyt urocza.." "Gomawo.. to idziemy?" "Of course, pretty lady" Co jak co ale jego komentarze zawsze powodowały iż zamieniałaś się w 'czerwonego pomidorka'. Twoje rumieńce powodowały jego uśmiech. Kiedy szliście obok siebie ludzie oglądali się za wami komentując "Jaka ładna z nich para." lub też "Ten chłopak ma szczęście mając tak ładną wybrankę." Jednak nie byliście parą. Jaeseop był dla ciebie jak najlepsza przyjaciółka lub starszy brat. Ponieważ twoja mama często jechała w delegacje , a tato mieszkał w Polsce co powodowało iż dwójkę widziałaś bardzo rzadko. To Jaeseop opiekował się wtedy tobą. On gotował, on pomagał ci w lekcjach , on chodził z tobą na zakupy. Jednak odkąd został idolem widywaliście się nie tak często jak dawniej więc często nocowałaś w dormie U-KISS. Kiedy oni pracowali ty sprzątałaś i gotowałaś, często robiłaś pranie i pomagałaś Kevin'owi, Eli'owi i Jaeseop'owi w uczeniu reszty Angielskiego (w którym ty porozumiewałaś się biegle). Wszyscy tworzyliście taką jedną wielką rodzinę. Sama obecnie uczęszczałaś do SM Academy gdzie miałaś zajęcia . Tak , byłaś częścią SM Entertaimnent. Niedługo miałaś zaczynać Trainee. Więc jedyne co cię czekało to spotkanie AJ'a na scenie.
"Oppa ! Pójdźmy na Bubble Tea!" "Bambi.." "Jaeseop Oppa.. ja tak bardzo chcę na Bubble Tea" Powiedziałaś robiąc Aeyego. "No dobrze, ty wiesz że ja zrobię dla ciebie wszystko... Mówiłem jesteś zbyt urocza !" "Ale za to Oppa mnie lubi no nie?" "Ne, Bambi " "0:2 Dla mnie Oppa" "Co? Aigoo , ty jesteś taka przebiegła" "Ma się to coś". Weszliście do sklepu z Bubble Tea. Podchodząc do lady zobaczyliście starszego pana który się uśmiechał. "Co mogę wam podać?" "Ja poproszę Truskawkową Bubble Tea, Ajushi." Powiedziałaś z uśmiechem . " Dla mnie mango." Powiedział AJ. " Dobrze, młody człowieku pozwolisz że zacznę od młodej damy?" "oczywiście." Jaeseop spojrzał na ciebie i puścił ci oko. Już miałaś wyjmować portfel kiedy to AJ złapał cię za rękę. "Młoda Damo, pozwól że ja zapłacę." Zaczęliście się śmiać. Mężczyzna postawił na blacie wasze Bubble Tea. " 5 000 wonów." Powiedział z uśmiechem. "Ale Ajushi , my zamówiliśmy 2 bubble tea więc policzył pan o jedną za małą. " "Dla twojej dziewczyny będzie na koszt firmy." Zarumieniłaś się . "My nie jesteśmy razem " powiedzieliście wspólnie. "Ah.. przepraszam. Jednak jesteś na tyle uroczą panienką że trudno by mi było przyjąć twoje pieniądze." "Kamsamida" odpowiedziałaś. Wyszłaś i czekałaś pod sklepem. AJ właśnie odchodził od lady kiedy zaczepił go sprzedawca. " Twoja siostra jest bardzo ładna." "To nie siostra tylko przyjaciółka.. bardzo bliska przyjaciółka.." "Podoba ci się?" "Ne, jest w niej coś szczególnego.." "Paniczu, idź i powiedz jej co czujesz .. zrób to zanim zrobi to ktoś inny. Mężczyzna wyjął 2 500 wonów. " Za twoją Bubble Tea wezmę tylko połowę. Bierze te pieniądze. Łącznie oszczędziłeś 7 500 wonów. Jeśli masz jeszcze jakieś radzę ci abyś poszedł do kwiaciarni i kupił dla niej bukiet, lub coś innego dla niej. Pamiętaj żebyś zrobił to bo inaczej będziesz żałował." "Kamsamida Ajushi" "I pamiętaj.. zawsze kiedy przyjdziesz tu z nią jej bubble tea będzie darmowa" powiedział puszczając oczko. "Biegnij do niej." Jaseop wyszedł ze sklepu . Poszliście dalej..
  • awatar Kim Bambi: Ty ty.. ty mnie za dobrze znasz i za bardzo kochasz bo za bardzo wiesz jakie są moje upodobania xD
  • awatar Nemi Uppie: talentu do pisania opowiadań mogę tylko pozazdrościć, czytając je czuje się jakbym właśnie to wszystko obserwowała ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witajcie po 5 dniowej przerwie.
Otóż niedługo pojawi się nowe opowiadanie ^w^
Ponieważ zauważyłam iż podobały się 2 poprzednie .. postanowiłam sparingować 2 bohaterów c:
JaeseopxBambi.
Dongsaeng , wybacz że cię tak wykorzystuję ale jakoś łatwiej mi się pisze z twoim imieniem niż "____" xD Poza tym tyś jest dziecko od którego się dostaje cukrzycy, w dodatku niewinna i 'czysta' więc mi pasujesz XD.
Ponieważ ostatnio nasłuchałam się Boyfriend opowiadanie będzie miało tytuł "Love Style" i będzie się opierało na 2 piosenkach:
i

Oczywiście Bambi - Urocza, niewinna, słodka, czysta, rozbrajająca każdego napotkanego mężczyznę xD
Jaeseop - Zapatrzony w główną bohaterkę, cierpiący na ból serca ze względu iż ta nie zwraca na niego uwagi i ma go tylko za przyjaciela..
Historia będzie się myślę że o dość wiele różnić od opowiadania z paringowaniem BambixKiseop oraz CzytelnikxJaeseop.
No cóż mam nadzieję że mnie nie znienawidzicie i no cóż... zapraszam do oczekiwania ;D
  • awatar Nemixd: to czekam i jestem bardzo ciekawa co tym razem przyszło Ci do głowy :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Notatka*
Brak weny skończył się przeglądaniem zdjęć Cygana (AJ) z miną jak to mówi Bambi : "Lubię śliweczki, i gruz.. Dzieci też mi opowiadają" zobaczymy co z tego wyjdzie..

___________________________________________________
Obudziłaś się. W twojej głowie szumiało. Po otwarciu oczu zrozumiałaś że nie byłaś u siebie. Leżałaś w vaniliowym pokoju pośród białej pościeli na ogromnym łóżku. Obok był balkon z którego leciał wiatr, a białe zasłony wirowały. Czuć było zapach męskich perfum. Nic nie pamiętałaś.. no może.. Kara.. Step.. Alkohol.. AJ.. nic więcej. Usiadłaś , wtedy wysoki mężczyzna wszedł do pokoju. Rozpoznałaś go, tak to był Jaeseop. Usiadł na końcu łóżka - podkuliłaś nogi.
"Jak się czujesz? wszystko jest ok?" "Nie do końca Oppa. Nic nie pamiętam, boli mnie głowa." "Opowiedzieć ci co się wczoraj stało?" Skinęłaś głową. " Wczoraj trochę za dużo wypiłaś więc pociągnąłem cię za rękaw do samochodu i przyjechałem tu. Ponieważ nie wyglądałaś za dobrze zaprowadziłem cię do toalety gdzie przez jakieś 5 minut wymiotowałaś. Znalazłem twoje ubrania które dałaś mi kiedyś na wszelki wypadek. Dałem ci je i moją koszulę swoją drogą możesz sobie wziąć. " "Czekaj Jae Oppa.. to ty pomagałeś mi się przebierać? " "Niee.. ja tylko ci dałem coś żebyś ubrała.. i przyszykowałem ci kąpiel. Po tym jak się wymyłaś, ubrałaś się. Pomagałem ci iść ale trochę nie wychodziło więc wziąłem cię na ręce i położyłem na łóżku.. przykryłem i poszedłem , spokojnie spałem w salonie." Wpatrywałaś się na niego szeroko otwartymi oczami, potem zajrzałaś pod kołdrę . Rzeczywiście byłaś w bieliźnie i jego koszuli.. Była taka duża że spokojnie dla ciebie była sukienką. Położyłaś głowę na poduszkę z powrotem. "Ugghhh.. Jae Oppa a co z moimi rodzicami?" "Powiedziałem im że przez najbliższe 2 dni będziesz spędzać czas bo się dawno nie widzieliśmy, a dzwonię ja ponieważ ty bierzesz prysznic." Powiedział uśmiechnięty. "Oh Oppa, jak ja ci mogę dziękować?" "A więc tak.. Jeden nigdy więcej się tak nie upijesz, dwa spędzisz ZE MNĄ te dwa dni, trzy dostanę buziaka." Powiedział szyderczo się uśmiechając. "Oppa!" "Ale ____-ah ! Oppa prosi." "Oppa.. cyganie jeden.." "Mwo?" "Anyio .. nic.. masz winogrona?" "Powiem ci jak dasz mi buziaka." "Oppa! Ja tu się staram utrzymać chociaż 5 % niewinności a ty chcesz buziaka.." "Jak nie usta to może policzek?" Powiedział uśmiechając się. "Niech ci będzie." Powiedziałaś. Zbliżyłaś się do niego. Już twoje usta miały dotknąć jego policzka ale zanim się spostrzegłaś on odwrócił się. Całowaliście się. Oderwałaś się od niego. "OPPA!" "Mhhmm.. ____-ah?" "Miało być w policzek.." "Czemu?" "Bo nawet jeśli nie umiem się całować !" "Oj tam gadasz ____-ah." "Serio?" "Serio." Pocałowałaś go jeszcze raz. Tym razem on już o to nie prosił. Najpierw był zaskoczony jednak to uczucie przeminęło. Przełożył ręce wokół ciebie i przytulił cię w tali . Ty położyłaś swoje ręce na jego ramionach. Oderwaliście się od siebie. "Oppa.. to znaczy to co myślę?" "Tak Jagiya" . Wziął cię na ręce i zaniósł do kuchni. Usiadłaś na zimnym blacie. AJ w tym czasie wziął winogrona i stanął na przeciwko ciebie. Karmił cię. Zostało ostatnie. Wziął je w swoje usta i zasugerował byś ugryzła drugi koniec.. No nic.. Byłaś na tyle głodna że ugryzłaś.. No może nie byłaś głodna.. Ale kolejna opcja by być bliżej Oppy? Czemu nie.
  • awatar Nemi Uppie: @♥Dance Machine♥Mono-chan ^^ ♥Bambi♥◕ ◡ ◕: Um dobrze ^^ to tego nie było :P
  • awatar Kim Bambi: @Nemixd: Nemii ciii bo Unni mnie zabije xD
  • awatar Nemi Uppie: mru mru ta cześć jest jeszcze lepsza ^^ no może parę błędów językowych, ale nie mają wpływu na czerpanie przyjemności z czytania ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Notatka*
Huh.. sama mam inspirację.. ^w^
Zobaczymy co z tego wyniknie.

_________________________________________________
Na wyświetlaczu twojego telefonu pojawił się napis : "Masz wiadomość od JaeJ". "JaeJ" - tak zwykło ci nazywać twojego najlepszego przyjaciela - Jaeseop'a lepiej znanego jako AJ z U-KISS. Znaliście się od lat. Dzisiaj ze względu iż nie mieliście co robić zaproponował ci wyjście na imprezę. Iść potańczyć? czemu nie. Miało iść jeszcze kilka znajomych aczkolwiek szłaś z Jaeseopem. Twoi rodzice ufali mu najbardziej. Miał samochód, i jak oświadczył twoim rodzicom "Odwiozę ją w jednym kawałku". No cóż. Twoi rodzice mu ufali, ty też. W końcu była to osoba którą znałaś najdłużej. Przyjaźniliście się już w Gimnazjum kiedy to przeprowadziłaś się do Korei. Przedtem mieszkałaś w Polsce. Z nim jedynym utrzymywałaś kontakty. Kiedy nie był w U-KISS chodziliście codziennie na Bubble Tea, jeździliście na rowerach. W zimie lepiliście bałwany oraz urządzaliście bitwy na śnieżki. Przemoknięci wracaliście do domu gdzie piliście gorącą czekoladę , oglądając maratony filmów i grając w twistera. Nic dodać , nic ująć. Najlepsi przyjaciele. Wybrałaś już ubrania (zajęło ci to 2 godziny bo "to za ciasne" , "to nie pasuje" i inne kobiece dylematy.)


Wzięłaś do ręki telefon i przeczytałaś wiadomość. "Będę za 5 minut , idź ubierać buty bo jak znam życie zajmie ci to godzinę ~Jaeseop." Czasami wypominał tobie wady , jednak nie przeszkadzało to tobie. Wzięłaś telefon i zbiegłaś po schodach. Założyłaś czarne adidasy z wbudowanymi koturnami, krzyknęłaś "Pa Umma!" i wyszłaś. Pod dom podjechało czerwone Ferrari. "Jae!" krzyknęłaś na widok samochodu i pobiegłaś. Wsiadłaś. "Annyeong _____-ah!" "Annyeong Oppa" i pojechaliście. Podczas jazdy dowiedziałaś się że AJ ma własne mieszkanie w centrum Seulu, ma dobre stosunki z resztą U-KISS, oraz bardzo cieszy się że cię widzi. Podjechaliście pod neonowy klub. Jaeseop zaparkował , wyszliście z Auta i weszliście do Klubu. Właśnie leciało "Kara - Step"
Zauważyłaś swoją znajomą która właśnie tańczyła na parkiecie, rzuciłaś porozumiewawcze spojrzenie do JaeJ'a i pobiegłaś na pariet. Wywijałyście razem w rytm muzyki. AJ w tym czasie poszedł i zajął wam kilka miejsc siedzących + stolik. Usiadł i podziwiał jak tańczycie. Na jego ustach malował się uśmiech. Byłyście pełne charyzmy. Wasze ruchy były pełne energii . Korzystałyście z młodości, szalejąc na parkiecie i śmiejąc się jak nigdy. W między czasie doszła kolejna znajoma. Świetnie wam się tańczyło . Pomimo koturn (na których tańczyłaś dość nie umiejętnie) bawiłaś się. Podskakiwałyście, śmiałyście się, wymieniałyście spojrzenia tak jak byście o czymś rozmawiały. Między wami biegali kelnerzy roznoszący Alkohol. Widać że nie była to byle jaka knajpa, a porządne jak to zwykło wam nazywać ' Disko Koreła lux '. "Step it Up" zaczęli śpiewać wszyscy na parkiecie. Dołączyłyście do nich. W końcu utworzyło się kółko i co chwilę ktoś był wpychany do środka i miał swoje 'solo' podczas gdy inni obracali się dookoła. Coś jak wesele. Tylko tu był K-pop a nie piosenki z czasów kiedy twoi rodzice byli w twoim wieku. Wepchnęli ciebie, shake, shake, zakręciłaś tyłkiem i wróciłaś na swoje miejsce. W tym czasie przy AJ'u siedzieli już znajomi. Junsu i Taesun. Zauważyłyście ich, odłączyłyście się od koła i pobiegłyście pogadać. Rozsiedliście się. Ty siedziałaś między Woon (jedną z koleżanek ) a JaeJ'em . Nim się oglądnęłaś w obiegł poszedł alkohol. Ty i Jaeseop wiedzieliście jedno. Miałaś słabą głowę. On uniknął tego ponieważ prowadził, a ty.. no nic.. wypiłaś. 1 piwo, 2, 3 i połowę 4. Świat zaczynał wirować a ty gadałaś coś o Pokemonach i czerwonych spodniach. Woon bełkotała razem z tobą.. AJ przyglądał się waszej rozmowie. Wprawiło go to w zakłopotanie. Miał cię odstawić w 1 kawałku.. zdrową i trzeźwą. Junsu zaczął otwierać koleje piwo, podał ci je.. Ale nie sięgnęłaś już po nie. Ktoś cię pociągnął. To był AJ. Wyprowadził cię z klubu i wpakował do samochodu. Jechaliście przez centrum Seulu. Dotarliście do ogromnego apartamentowca. AJ wziął cię za rękę i zaprowadził do swojego pokoju. Siedziałaś , martwo wpatrywałaś się w ścianę. Robiłaś się blada. Jaeseop zauważył że coś było nie tak. "______-ah? Wszystko w porządku?" "Co..? taaa jasne Oppa ładny." AJ nie wytrzymał.. zaprowadził cię do toalety gdzie uklękłaś przed sedesem i zaczęłaś wymiotować. Przyglądał się tobie. Współczuł. Żałował że nie zabronił ci pić. Ukląkł przy tobie, poprawił włosy żeby się nie zabrudziły i poklepał po plecach. "W porządku Bambi." Poszedł do sypialni gdzie z szafy wyciągnął swoją jasnoniebieską koszulę. Przyszedł a kiedy skończyłaś wymiotować przygotował ci prysznic. O tyle dobrze że dałaś radę zrobić to sama. Przypomniało mu się że miał dla ciebie zapasowe ubrania. Wyciągnął z nich bieliznę i położył abyś po prysznicu ubrała. Kiedy miałaś już na sobie bieliznę wszedł do łazienki i pomógł założyć tobie koszulę. Potem odprowadził cię do sypialni gdzie położył cię do łóżka.. On sam wziął koc i poszedł spać w salonie...

  • awatar Nemi Uppie: kolejne świetnie zapowiadające się opowiadanie :D Nawet nie wiesz jak się cieszę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*NOTATKA*
Otóż zmienił się tytuł. Tak na prawdę opowiadanie miało być inne ale jakoś wątki przychodziły mi do głowy nowe i ta da ~
__________________________________________________
Ostatni dzień obozu.
Jutro mieliście wyjeżdżać. Dzisiaj było pożegnalne ognisko. Siedzieliście w pokoju rozmawiając o różnych rzeczach. O tym jak Niel wyszedł w majtkach na głowie, Kris biegał za Tao bo ten ukradł mu Alpakę, o tym jak Gold złapała Changjo i wylała na głowę perfumy bo uznał że śmierdzą. Jak zwykle powodów do śmiechu było pełno. Wstałaś i podeszłaś do walizki. Odsunęłaś ją i wyjęłaś czarny pokrowiec który stał za nią. Wyjęłaś gitarę i usiadłaś obok Yuri. Wszyscy zaczęli się tobie przyglądać. "Bambi ! Bambi ! zagraj coś.. prrroooszę " powiedziała Yuri. No nic , zabrałaś się do śpiewania "GEE"
Wszyscy słuchali .. Dongho i Yuri kołysali się , a Kiseop siedział jak wmurowany i wpatrywał się prosto w ciebie.
**Kiseop**
"Jaki.. Anielski głos.. Tyle się znamy a ja jeszcze go nie słyszałem.. Wspaniały.. Delikatny , ma swoją lekką barwę , taki taki inny.. zresztą jak Bambi" Uśmiechnął się
***
"Łah Bambi! odkąd umiesz grać na gitarze?" Zapytał się Dongho.. "Zaczęłam się uczyć mając 11 lat . " odparłaś uśmiechnięta. Wszyscy uśmiechali się i wpatrywali w ciebie. To było na prawdę coś.
Przebraliście się , i poszliście w miejsce gdzie miało być ognisko.

Kiseop ciągle zadawał ci pytanie "Bambi masz na sobie krótki rękawek i szorty.. nie będzie ci zimno?" "Niee Kisop nie martw się". Kiedy doszliście na miejsce byli już wszyscy, Mr. Donut, Star, EXO, Teen top, pozostałości U-KISS i 9teen. Ponieważ zaczęło się ściemniać zaczęliście rozpalać ognisko. Ty siedziałaś i sprawdzałaś cz gitara jest nastrojona. Obok ciebie siedział Kiseop i przyglądał się wszystkiemu . Wszyscy zasiedli , i oczy zwróciły się na ciebie z gitarą. Zaczęłaś grać.
Wszyscy przyglądali się tobie i siedzącej obok Gold. Ona zawsze rapowała więc oczekiwano na wasz popis.Zaczęłaś przygrywkę która zdaniem wszystkich była na prawdę piękna. Nikt nie podejrzewał że umiesz tak świetnie grać na gitarze.. no cóż.. lata praktyki. Wzięłaś głęboki oddech i zaczęłaś śpiewać. Musiało brzmieć to niesamowicie. Wszyscy zaczęli się kołysać i uśmiechać. Yuri, Gyo Woon , Doo Joon , Luhan i Sehun zaczęli machać rękami. Gold do tego rapowała i czasami śpiewała w niektórych partiach. Wszyscy zwrócili wzrok na nią, prócz jednego Kiseopa . Ten dalej wpatrywał się w ciebie jak w posążek. Uśmiechnęłaś się. A on poczuł ciepło w środku. To było dla niego wspaniałe uczucie.. Ta jedyna dziewczyna.. była wesoła.. chciał ją wziąć w ramiona i nie puścić. Tak.. to by było spełnienie jego marzeń.. jednak .. nie byliście razem. Byłaś skupiona na graniu tak by nie popsuć rapu Gold. Ona była w tym świetna.. Na prawdę dobrze jej szło. Jednak ręce lekko ci drżały.. Kiseop miał rację.. było ci zimno.. Powoli zaczynał się refren, wszyscy zaczynali się dołączać do śpiewania prócz jednego Kiseopa który patrzył tylko na ciebie. Z zapartym tchem. Słuchał wytworu "jego Aniołka" Dziewczyny która była.. chyba.. tą jedyną.. Twój śpiew wprowadził go w trans . Mierzył cię wzrokiem. Zauważył trzęsące się ramiona.. Piosenka kończyła się. On w tym czasie ściągnął swoją bejsbolówkę i kiedy skończyłaś grać narzucił ci ją na ramiona. Wszyscy zaczęli się uśmiechać. Podziękowałaś mu za to. Czułaś jego zapach. Słodki zapach jego perfum. Czułaś się jak w jego objęciach. Zaczęłaś grać kolejną piosenkę.
Była ona wesoła. W przeciwieństwie do poprzedniej. Wesołe brzmienie, związek , miłość ta zawrotna mieszanka wprawiała wszystkich w dobry nastrój. Tak na prawdę grałaś tą piosenkę dla Kiseopa , on to wiedział . Jednak między wami błyszczały tylko 2 porozumiewawcze uśmiechy. Wszyscy wiedzieli o czym była piosenka, zaczęli się po sobie dziwnie oglądać. Wy śpiewaliście na zmianę. Zbliżał się refren. Oby dwoje nie mogliście się go doczekać. To było tak.. jakby ta piosenka była o was.. przypomniała ci się twoja ulubiona drama - Heartstrings. "Zakochałaś się, utonęłaś w mojej słodkiej miłości" wymruczał pod nosem Kiseop czasami wspomagając twój wokal. Wszyscy byli w szoku. Nie dosyć że nienawidziliście się to teraz ty siedziałaś w jego bluzie , śpiewając z nim duet. O tyle jeszcze że była to piosenka o miłości. Kiseop położył jedną rękę na twoim ramieniu. Przybliżył się do ciebie. Siedzieliście przytuleni. Yuri i Kevin mdleli ponieważ ich zdaniem to było "TAKIE UROOOCZEE" Dongho jak się zdawało przyłączył się do nich. Podczas śpiewania popatrzyłaś na Kiseopa przytulonego do ciebie. Może trochę przeszkadzał ci w graniu jednak.. czułaś się wesoła.. jak nigdy . Jego usta poruszyły się w taki sposób iż odczytałaś słowa z ruchu warg "S-a-r-a-n-g-h-a-e" Tak, to była miłość. Kilku członków Teen top i Jongin zaczęło zazdrościć Kiseopowi. Jednak twój uśmiech był na tyle znaczący że nie dało się mieć takiego uczucia dłużej. Uśmiechaliście się, byliście szczęśliwi. Ty jego wybranką o on twoim. Ścisnął cię w talii mocniej. Trochę zabolało, jednak wiedziałaś że lubił cię, ty odwzajemniałaś to uczucie. Wszyscy zaczęli machać rękami, robić falę.. Tylko Kevin starał się ocucić Yuri która zemdlała. Zaczęłaś wspominać wszystko. Przyjazd, spotkanie, bójkę. Tak. Czułaś się ważna jak nigdy. Nie dosyć że miałaś stypendium.. on .. był tym jedynym.. Tak wiedziałaś to. On czuł to samo. Żałowałaś tego jak go odrzuciłaś, ale za to teraz wiedziałaś jedno - Kochałaś go. Skończyłaś grać piosenkę. Odłożyłaś na bok gitarę i poparzyłaś prosto w oczy Kiseopa. To znaczące spojrzenie którym cię obdarzył. Scena jak z dramy. Siedzieliście na przeciwko siebie. Wasze twarze zaczęły się zbliżać. Tao siedział i liczył ich odległość. 10 cm, 5 cm, 3 cm, 1 cm kilka milimetrów i.. całowaliście się. Jedyne co było wiadomo.. Że wasz pocałunek zaczął nowy rozdział. Jesteście razem.. ciekawe co będzie jutro.
*4 LATA PÓŹNIEJ*
Rozpoczęły bić dzwony. Pomimo że ani ty ani Kiseop nie byliście chrześcijanami. Jednak chciano by ten ślub był nie zapomniany. Udzielał go mężczyzna pracujący w zakładzie stanu cywilnego. Twoi rodzice przyjechali specjalnie do Korei. Stałaś w bramie z białych róż cały ślub odbywał się na dworze przy fortepianie . Twoja suknia była niesamowita.

Podeszłaś do "ołtarza" . Staliście na przeciwko siebie i słuchaliście słów. W końcu nadszedł ten moment.
"Park Bambi czy bierzesz za męża tego o to Lee Kiseopa ?"
"Tak, Biorę"
"Lee Kiseopie czy bierzesz za żonę tą oto Park Bambi?"
"Tak, Biorę"
"Za chwilę złożycie swoje podpisy na akcie zawarcia małżeństwa , a póki co .. możecie się pocałować."
Ta scena nie działa się na prawdę. Osoba znienawidzona przed laty była teraz twoim mężem. To było wspaniałe. Jedyne w swoim rodzaju. A zwłaszcza że oboje byliście gwiazdami on U-KISS a ty nowego zespołu od YG ent. "The Cats".
co to by było za wesele bez piosenki. A piosenką była dobrze znana tobie.. kołysanka..
**6 Lat później**
"Appa Appa!" krzyczała mała dziewczyna. Lee Tae yeon. Była jedną z twojej 2 dzieci. Tak , z Kiseopem doczekaliście się bliźniaków. Chłopczyk i Dziewczynka Lee Tae yeon i Lee Tae Joon. Ty już od lat byłaś 5 lat mamą a Kiseop świetnie sprawował się w roli ojca. Poczułaś że ktoś złapał cię od tyłu. Mocny uścisk , perfumy. "I co jelonku? chłopczyk czy dziewczyna?" przytulił cię od tyłu i przyłożył ręce do brzucha, a na czole pozostawił buziaka. "Kiseoppie, będziemy mieć dziewczynkę i chłopaka." "Bliźniaki.. 2 raz?" "Tak, Kiseoppie" "Yay ! Ale fajnie ! będę świetnym ojcem pokażę ci Jelonku".. A no właśnie zapomniałam wspomnieć .. Byłaś 2 raz w ciąży

_______________________________________________
i oto koniec Mam nadzieję że się podobało ^^
  • awatar Nemi Uppie: omnomnom... PO 1 świetne! Po 2 boskie! po trzecie popłakałam się takie kochane ♥ Boziu czemu to już koniec?! Proszę o następne opowiadanie ^.^
  • awatar Kim Bambi: Aigoo <3 4 Dzieci z Oppą ^^ To się nazywa <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Notatka*
Muszę przyznać że do tej części nie miałam takiego drygu jak to poprzedniej. Brak zamówień na scenariusze? Niech będzie.. przeżyję xd

Oczywiście znowu piszę (jak zawsze) dla dracumadzia.pinger.pl
______________________________________________
KiSeop wypuścił cię z objęć. Odsunęłaś się od niego. Patrzyliście na siebie z szeroko otwartymi oczami. Cisza która trwała była niezręczna. „Ja lepiej zadzwonię po Yuri żeby po mnie przyszła” powiedziałaś. Dla Kiseopa był to cios. Pomimo że odwzajemniłaś pocałunek.. nie chciałaś z nim być. Poczuł jeszcze raz rozdzierający serce ból. „Czemu.?” Zapytał. „Czemu nie chcesz być ze mną?” spuściłaś wzrok, poczułaś jego palec na brodzie. Ponownie ustawił twoją głowę na dawny poziom. „Ja .. ja.. nie mogę ! Myślisz że jeśli najpierw będę cię nienawidzić a potem powiesz mi coś takiego.. to cię pokocham?” „Ale Bambi..” „Takich dziewczyn jak ja są sryliony.. one się zapewne zgodzą bo kto nie poleci na urok czerwonowłosego idola”. Siedzieliście przez chwilę w milczeniu. Ból rozdzierający serce Kiseopa był tak mocny że popłynęły mu z oczu łzy. Przyszła Yuri i Kevin. Pomogli ci iść. Kiseop jeszcze na chwilę został w miejscu . Chciał jakoś zagoić ranę serca.. nie udało się.
NASTĘPNEGO DNIA.
Zaczęły się zajęcia. Czytanie obecności. Byli wszyscy.. wszyscy oprócz ciebie. Skręcona kostka, a ze względu na lekkie ubranie w którym wczoraj wyszłaś przypałętało się też przeziębienie. Siedziałaś samotnie w pokoju. Brak żywej duszy. Nie pozostało nic jak położyć się i spać. Obudziłaś się jakieś 2 godziny później. Ten hałas dochodził z kuchni o ile tak można to było nazwać, kilka szafek, zlew, kuchenka i malutka lodówka. Zauważyłaś szczupłą, wysoką sylwetkę. To był Kiseop. Wyraźnie było widać że coś robił. Chodził , coś wyjmował, odgrzewał i pod nosem śpiewał: „You are my obsession, You are my obsession , You are Obsession” Wsunęłaś się z powrotem pod kołdrę i zamknęłaś oczy. Udawałaś że śpisz, po jakiś 5 minutach on podszedł do ciebie i coś zostawił na nocnym stoliku obok ciebie. Usiadł na chwilę na łóżku. Poczułaś dotyk na policzku. Jednak dalej nie otwierałaś oczu. Przeczesał palcami włosy i pocałował cię w czoło. „Zdrowiej szybko Bambi, Kiseop się tobą zaopiekuje”. O dziwo nie wyszedł z pokoju tylko usiadł na krześle przy oknie. Obserwował chmury.. Udawałaś że się budzisz. Na stoliku stało mleko i ciasteczka. Kichnęłaś co wyrwało go z zamyślenia. „Podać ci chusteczkę?” „Nieee.. Gomawo Oppa.” Na Oppa Kiseop się wzdrygnął. Widać było po nim że w środku był szczęśliwy. Zauważyłaś to . Zjadłaś ciasteczka i wypiłaś mleko . „Czy mogę zrobić coś jeszcze dla ciebie Bambi?” „Tak Oppa. Zaśpiewaj mi kołysankę” Wstał i usiadł na roku twojego łóżka. Zaczął śpiewać.
Powoli zasypiałaś, jego głos był taki taki.. tak bardzo ci się podobał. Zasnęłaś . Nieświadomie przytuliłaś się do jego talii . Uśmiechnął się. „Ja wiem że ty też mnie lubisz Bambi, ale trudno to tobie okazać. Nie martw się. Będę przy tobie.. Na zawsze.. Zobaczysz” powiedział. Dokończył śpiewając : „I want You, I need You , i hold You.. I see you I hear You I feel You .. I never let you goooooooooo”. Pogłaskał cię pogłowie. „Saranghae Bambi, tak bardzo.. kiedyś będziemy razem”...
  • awatar Park Bambi: Ale mam fajną kołysankę <3 Yay <3 urocze ^w^
  • awatar Nemixd: ommm... dlaczego coraz bardziej podobają mi się takie opowiadania? :3 pisz dalej bo budzi się we mnie romantyczna xD końcówka była taka kawaii ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*NOTATKA*
Widzę że moje opowiadanie podoba się kilku osobom ;P
Przypominam że jeśli ktoś chcę piszę na zamówienie ^^ No nic zdradzę tylko tyle iż wątek miłosny się rozwinie. Bambi i Kiseop? Polubią się czy może znienawidzą jeszcze bardziej? Czy Bambi przeżyje? i Czy coś zaiskrzy? Zalecam czytać i słuchać piosenek które się pojawią
_______________________________________________
Odkąd przyjechaliście na obóz minął tydzień. Był on przepełniony ciężką pracą. Niestety nie tylko pracowałaś ciężko. Z odpoczynkiem też łatwo nie było. Co do pokojów rozdzielanie było losowe.. Twoje szczęście zawiodło.. Znaczy się mieszkanie z Yuri i Dongho było ok.. Najgorsza była 4 osoba mieszkająca w pokoju. Niestety był to Kiseop. Rano zawsze był kłótnie bo "Jak można wybierać ubranie 30 minut!? Jenak dzisiaj wyjątkowo nie było kłótni rano. Dongho i Yuri mogli w końcu odpocząć od tego. Poza tym.. Yuri wybrała ci ubrania. Zestaw Yuri spodobał ci się więc wcześniej wyszłaś z pokoju i pospacerowałaś do Pokemona. Tak.. Tam mogłaś spokojnie pogadać z nim, Kevinem , Eli'ajem , Gold i Gyu Woon.


Dzień minął szybko, więc wszyscy byli już wymyci i jak nowo narodzenie. Jedliście Kolację. KiSeop siedzący na przeciwko .. to już było za dużo.. a zwłaszcza że musiał się odezwać. Pokłóciliście się. Na oczach wszystkich. Ostatni dzień ciężkiej pracy został skończony na tym że wybiegłaś z ośrodka i zaczęłaś spacerować na słabo oświetlonej plaży.
**W ośrodku**
"Kiseop ! PABO!" Krzyknęła Yuri. "Na prawdę Kiseop, wiem że się nie lubicie ale Bambi się aż przez ciebie popłakała" Skarcił go Soohyun. "Ugghh.. Ta dziewczynaa.. " Wypalił Kiseop. "Nie ma narzekania ! Idziesz szukać Bambi-ah i koniec!" Nakrzyczał Hyunga Kevin. "Ok , Ok." powiedział, chwycił kurtkę i wyszedł.
**Na plaży- Bambi**
Szłaś brzegiem, ponieważ było coraz ciemniej zaczęłaś świecić latarką w telefonie. Przy okazji bawiłaś się uszkiem twojego pokrowca w kształcie Rilakkumy. Wydawało ci się że ktoś za tobą idzie. Obróciłaś się w tył. Nikogo nie widziałaś. Szłaś dalej.. Tym razem wydawało ci się że jednak ktoś za tobą idzie. Miałaś się odwrócić i nagle poczułaś mocny chwyt za ramiona. "Niel Przestań to Boli!" "Niel? Twój chłopak ? No popatrz.. może już go więcej nie zobaczysz." Usłyszałaś charczący dźwięk. To nie był Pokemon, to nie był Kiseop ani żaden ze znanych tobie chłopaków. Próbowałaś się wyrwać. Nie udało ci się więc ile miałaś sił zaczęłaś wrzeszczeć i próbować z kim się skontaktować - na próżno. Jeszcze raz Wrzasnęłaś z całej siły , wydałaś mocny pisk który było słychać z na pewno dość dużej odległości . Do porywacza podszedł kolejny mężczyzna. Złapał cię za usta. Nie mogłaś nic zrobić. Z twojej dłoni zaczęły zlatywać srebrne bransoletki, wypadł ci telefon, a podczas szarpania spadły też nerdy. Zaczęłaś żałować że wyszłaś.
**Na plaży-Kiseop**
"Gdzie Jelonek poszła? zaczynam się o nią martwić." Kiseop usłyszał donośny pisk. "JELONEK!" Otrzeźwiał i zaczął biec w stronę hałasu. Biegł coraz szybciej, zaczął widzieć 3 sylwetki. Jedna szczupła szarpała się z 2 która nie wyglądała ani na szczupłą ani na młodą, a z tyłu szła 3. Coś zaczęło spadać ze szczupłej sylwetki. Kiseop biegł ile sił miał w nogach. Im bliżej był tym bardziej widział tam Niebieskie spodnie, i białe podeszwy.. ze szczupłej sylwetki zaczęły zwisać ni to brąz ni blond włosy sięgające mniej więcej do łopatek. Uświadomił sobie : "TAK TO NA PEWNO JEST BAMBI" Pomyślał. Biegł coraz szybciej ile sił miał w nogach. Od postaci dzieliło go 50 m. był w miejscu gdzie zaczęła się szarpanina, w piasku jeszcze nie przykryte leżało kilka bransoletek , nerdy i biały samsung galaxy s3 z pokrowcem w kształcie różowego misia rilakkuma. Podniósł je i schował do kieszeni. Zaczął doganiać was i przeklinać w myślach siebie za to co zrobił.
**Bambi**
Byłaś targana po ziemi. Szok który ci towarzyszył sprawiał że nie wiedziałaś co się dzieje. Usłyszałaś czyiś oddech, wystraszyłaś się "jest jeszcze 3 .. żegnaj świecie.." pomyślałaś. Słychać było dźwięk mocnego zamachu i.. jeden z porywaczy padł na ziemię. Wypadłaś z objęć 1 i lekko przesunęłaś się po ziemi. Usłyszałaś kolejny zamach i.. podniosłaś głowę. Z mężczyzny leżącego obok ciebie strumieniami leciała krew. Próbowałaś się podnieść.. Twoja kostka.. Nie dałaś rady. Podniosłaś głowę w stronę 2 porywacza który wcale nie zwracał na ciebie uwagi. Blokował mocne kopnięcia, słyszałaś znajomy oddech i głos. Leżąca na piasku podnosiłaś wzrok , głos łamał ci się i był cichy jak szept. Jednak wymówiłaś po cichu: "K.. K.. Ki.. KiSeop?" Patrzyłaś w stronę ciemnowłosego chłopaka. TAK. TO BYŁ KISEOP. Udało przewrócić mu się drugiego mężczyznę. Podbiegł do ciebie. "Bambi!" "Ki.. Oppa.." "Nic ci nie jest? Możesz wstać? Dobrze się czujesz." Patrzył na ciebie, w jego oczach było widać troskę. Tak, martwił się o ciebie."Kiseop, nie mogę wstać. Boli mnie kostka." Nie czekając pomógł ci usiąść na kolanach , podszedł do ciebie od przodu, nachylił się i wziął na barana.
Szliście przez długi czas w milczeniu. A raczej on szedł. Ciebie niósł na barana. "Osoba której tak nienawidzę.. teraz.. pomaga mi.. martwi się o mnie.. czy on..?"
**KiSeop - myśli**
"Milczenie trwa za długo.. Czy ona śpi? Czy.. nie nie śpi.. Myśli.. O mnie? Huh.. w końcu mogę mieć ją przy sobie.. Może w końcu zrozumie co myślę"
**Bambi**
"Kiseop.." .. "Kiseop?" "Tak jelonku?" "myślę że już mogę iść." "Na pewno?" "Tak" Powoli odstawił cię na ziemi. Zrobiłaś jeden krok. Poleciałaś na jego klatkę piersiową.. "Widzisz nie masz aż tylu sił.." powiedział . Oparłaś się ręką o jego ramię. On nagle cię wziął w tzw. "styl ślubny". Wpatrywałaś się w jego twarz. Tak jak by był to obraz. Szedł niosąc cię, nie narzekał, nie mówił nic. Szedł ile miał sił. "Kiseop , zatrzymajmy się. Jesteś pewnie zmęczony noszeniem mnie. Na pewno jestem ciężka." Patrzył na ciebie, popatrzył prosto w twoje oczy. "Nie, mogę cię jeszcze ponieść, poza tym nie jesteś ciężka.." "Woow" Patrzyłaś na niego z otwartymi oczami. "Mwo?" "Anyio , nic po prostu.. zawsze coś powiesz.. i mi potem jest przykro.. obrażasz mnie na wszelkie sposoby.. a tym razem tego nie zrobiłeś.. czemu? dlatego że jestem ranna? Dlatego że teraz jestem słaba? Wszystko ze względu na współczucie i litość?" "Bambi.." "OO.. nawet wiesz jak mam na imię.." "Bambi to nie tak.." "To jak?" Kiseop zatrzymał się i usadził cię na ziemi.. podał ci bransoletki i telefon. "KIESOP ! POWIEDZ MI!" Mówiłaś patrząc wprost na niego.. zabierał oczy.. unikał kontaktu wzrokowego.. "KISEOP ! JA CHCĘ WIEDZIEĆ !" usiadł na przeciwko ciebie. "Bambi.. to nie jest tak że ja cię nie lubię. Ja po prostu po prostu.. Bambi ja cię lubię. Za tobą zawsze ugania się pełno mężczyzn.. Nie chcę po prostu abyśmy byli blisko bo wiem.. że to będzie boleć jak będziesz mieć chłopaka.. Staram się utrzymywać dystans.. ale to mi nie wychodzi.." Zaczęłaś na niego patrzeć. Do twoich oczu napłynęły Łzy.. "KISEOP.." "Bambi?" "JAK TY MOŻESZ SOBIE TAK POGRYWAĆ Z MOIMI UCZUCIAMI!? OBRAŻASZ MNIE CODZIENNIE ! CIĄGLE SIĘ KŁÓCIMY A TERAZ DOWIADUJĘ SIĘ ŻE MNIE LUBISZ! NA PRAWDĘ ! NIENAWIDZĘ CIĘ LEE KISEOP!" Kiseop wpatrywał się w ciebie martwym wzrokiem.. Poczuł jak jego serce jest rozszarpywane na strzępki..
"Bambi to wcale tak nie jest.. ja na prawdę.." "Nawet mi tego nie udowodnisz ! puste słowa nic nie znaczą !"
KiSeopowi przypomniało się jedno. W kieszeni miał jeszcze twoje nerdy. Zaczął przeszukiwać kieszenie.. Znalazł czarne oprawki. Otrzepał je z piasku.. dokładnie sprawdził czy nigdzie nie pozostał. Zaczął powoli przybliżać się do ciebie. Rozchylił zagięcia oprawek i założył na ciebie powoli. Poprawił tobie grzywkę. "Wyglądasz pięknie Bambi" wypalił. Patrzyłaś na niego nic nie mówiąc. Patrzyliście się prosto w swoje oczy. Przybliżał się do ciebie. Owinął wokół ciebie ręce i przytulił cię. Twoja głowa przez chwilę leżała na jego ramieniu. Przerwał uścisk. Patrzyłaś się na niego ze zdziwieniem. Zdjął twoje oprawki i położył obok was.. Przysuwał swoją twarz coraz bliżej twojej. Zamknął oczy. Nie wiedziałaś co zrobić. Aż nagle poczułaś dotyk jego ust. Wasze wargi złączyły się w ciepłym pocałunku. Twoje oczy rozszerzyły się. Nie wiedziałaś co zrobić. Powoli zamknęłaś oczy i owinęłaś ręce wokół jego ramion... Poczułaś się bezpieczna.. Od zawsze nienawidziłaś go .. a teraz wiedziałaś że chcesz z nim być. Serce biło mocniej. On kochał ciebie.. a ty.. jego..

  • awatar Kim Bambi: @Nemixd: A jak BambixKiseop najlepszy paring pod słońcem c:
  • awatar Nemi Uppie: o kurcze nie spodziewałam się takiej zaciętej walki O.O Ale niewątpliwie Kiseop zachował się bohatersko, był taki kochany. Bambi i Kiseop - wspaniały paring ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*NOTATKA* Jak widzę tekst "Wisi mi to Jelonku" staje się kultowy ;D Akcja przeniesie się teraz i zmieni się.. Bambi 3 miesiące później ! Jest w grupie "9Teen" na pozycji Maknae , Main dancer. Yu ri jest w nim liderem. Są jeszcze 2 członkinie Doo Joon i Gold. Uczniowie kilku zespołów jadą na obóz ! Jak Kiseop zniesie Kevina, Dongho, siedzącą obok niego Bambi oraz Yuri śpiewających "Juliette" - SHINee przez 2 godziny!? Co się wydarzy? Zapraszam do czytania
______________________________________________
3 Miesiące później - marzec..
Ty i Yuri ubrałyście się.Miałyście na sobie Jeansy, buty i płaszcze. Byłyście by ubrane tak samo gdyby nie kolor spodni. Ty miałaś miętowe a Yuri czerwone.
Było rano. Godzina 7. Was i Kevina, Chunji (członka Teen Top) , JongIna oraz Gyu Woon ( liderkę damskiego zespołu Star) wezwano do sekretariatu. Czekaliście pod drzwiami. Rozmawialiście o różnych rzeczach. Np. o tym jak Dongho zrobił szpagat.. niestety.. było dla niego to bolesne przeżycie.. a zwłaszcza że tego nie planował, o tym jak Niel ostatnio powiedział że wychowywał się u pokemonów oraz Doo Joon wylała Luhanowi na głowę Bubble Tea bo ten uznał że wygląda jak Lama Krisa - Ace.. i wyraził tą opinię na głos.. Wszyscy czuliście się dobrze w swoim towarzystwie. Gdy zespoły były razem też. Poza jednym wyjątkiem. Ty i Kiseop. Oboje nienawidziliście się. Ty jego rzeczywiście jednak on w środku czuł co innego. Żałował słów które powiedział przy 1 spotkaniu.. Może gdyby nie to.. byli byście razem? Otworzyły się drzwi i wyszedł z nich pan pączek. " Park Bambi, Woo Yuri, Woo Kevin, Lee Chunji , Kim Jonhin , Oh Gyu Woon. Wszyscy. A więc zespoły : Star, 9teen, Teen Top, U-KISS , Exo. Zostaliście wybrani wśród wszystkich studentów. Wasze grupy jadą na 2 tygodniowy obóz. Idźcie im powiedzieć. Jedziemy już jutro!" "YAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAY" Ty i Yuri krzyknęłyście i ile sił w noga biegłyście przez całą szkołę aż do budynku A gdzie w Pokoju nr 19 złapałyście Doo Joon i Gold. Jongin śmiał się z waszej reakcji, a Kevin i Chunji leżeli na ławkach bo ten widok był na tyle śmieszny że nie mogli ustać na nogach. Gyo Woon poszła w wasze ślady jednak krzyczała ciszej i nie miała koturn.. to już śmiesznie nie wyglądało..


Dzień wyjazdu.
Czekaliście na dziedzińcu szkolnym. O dziwo - było ciepło. Stałaś ubrana w Creepersy ( w końcu nie byłaś już taka niska) , szorty, czapkę , sweter, oczywiście miałaś na sobie biżuterię a na plecach - twój ulubiony , uroczy plecaczek z hello kitty w nerdach.

Ktoś złapał cię od tyłu . To był Niel. Tak, Niel Pokemon. "BAMBI ! BUUU JELONKU!" "Niel, mówiłam ci setki razy, nie strasz mnie kiedy mam na sobie koturny bo kiedyś użyję tego czego nauczyłam się na samoobronie.." rozmawialiście na Temat bubble tea aż podjechał autobus. Yuri, Dongho , Ty , Kiseop pociągnięty przez Kevina i Kevin usiedliście z tyłu. Kevin zajął miejsce przy oknie, następnie na złączonym siedzeniu miejsce zajęłaś ty i Kiseop oczywiście zaraz po tobie siedział Dongho i przy 2 oknie Yuri. Sprawdzona została obecność. Autobus ruszył. Minęło ledwie 5 minut a wszystkim zaczynało się nudzić. No może nie tobie. Ty i Kiseop wymienialiście złowrogie spojrzenia. "Może coś pośpiewamy?" Zaproponowała Yuri. "NEEEE!" Krzyknęłaś. Kiseop i osoby siedzące tyłem podskoczyły o tyle dobrze że kierowca i Mr. Donut siedzieli w osobnej kabinie. Zaczęłaś śpiewać SHINee - Juliette.
Po zaśpiewaniu całej piosenki 1 raz i rapu wykonanego prze Gold. Zaczęliście śpiewać wszyscy : Kevin, Ty, Yuri i Dongho oczywiście pomijając Kiseopa . Wszyscy inni słuchali i klaskali wybijając rytm. Minęła 1 godzina. Minęła 2. Wy nadal śpiewaliście to samo. Byliście uśmiechnięci i tekst mieszał już się wam. Łapaliście już chrypę ale co tam ! Lecieliście dalej. Kiseop odwrócił się w twoją stronę. "Możesz przestać śpiewać Jelonku?" "Niby czemu?" "Bo tak fałszujesz że mi uszy puchną". Pozostałą godzinę i tak śpiewaliście dalej.. Pomijając fakt że chrypa dopadła was wszystkich i brzmiało to jak szuranie trampkiem po wypolerowanej podłodze. Kiseop w tym czasie myślał "Jak Jelonek jutro się nie odezwie.. będzie mieć nauczkę"..
  • awatar Nemi Uppie: No właśnie Jelonek pięknie śpiewa ^^ Boziu boziu następną cześć proszę bo umrę przez noc z ciekawości :P Ale żal mi że Kiseop ukrywa co czuje... Bambi bądź mądrzejsza zagadaj grzecznie do kolegi ;D
  • awatar Kim Bambi: Kiseop się nie zna na śpiewie.. Ja nie fałszuję.. Ja artystycznie śpiewam ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›